Kategoria: NBA

Finały NBA: Golden State Warriors - Cleveland Cavaliers

śr 31 maja 2017

Po raz trzeci z rzędu o mistrzostwo NBA zagrają Golden State Warriors i Cleveland Cavaliers. Dwa lata temu górą byli "Wojownicy", przed rokiem triumfowała ekipa z Cleveland. Jak będzie tym razem? To bezprecedensowe wydarzenie zapowiada ekspert koszykówki, komentator NBA w NC+, Wojciech Michałowicz.

Trzeci z rzędu finał NBA z udziałem tych samych drużyn to wydarzenie bez precedensu w blisko 70-letnich dziejach zawodowej koszykówki w ojczyźnie tego sportu. Jednak sam fakt, że ponownie - jak w 2015 i 2016 roku - w walce o prymat stają naprzeciwko siebie kluby z Oakland i Cleveland, nie oznacza że będzie to finał podobny do dramatycznych wydarzeń z czerwca sprzed roku i dwóch lat.

To powinien być zupełnie nowy rozdział w rywalizacji dwóch zespołów, które jak żadne inne w dziejach NBA aż do takiego stopnia zdystansowały konkurencję, którą stanowiło aż 28 ekip National Basketball Association na drodze do wielkiego finału morderczego sezonu. To, że Warriors i Cavaliers do aż takiego wymiaru wyrosły ponad wszystkich bez wyjątku rywali, wynika w największym stopnia z niesamowitego faktu, że ci pierwsi stali się istnymi Kawalerzystami dzikiego zachodu NBA, a drudzy prawdziwymi Wojownikami wschodniej połowy tej ligi.

Pokonani przed rokiem, jak nikt inny w 68 wcześniejszych finałach, upokorzeni Warriors zrobili wszystko co możliwe, by przejąć najlepsze cechy swych pogromców. W pełni świadomie zrezygnowali z nazbyt może skrajnego i doprowadzonego przez nich do poziomu niespotykanej wcześniej między koszami sztuki, nastawienia na granie w poprzek boiska. Co za tym idzie, mniej jest w ich grze rzutów 3-punktowych, ale za to nastawili się granie zdecydowanie wzdłuż parkietu, dążąc za wszelką cenę do kosza, niczym niezrównani w tym choćby w finałach przed rokiem ich wielcy oponenci ze stanu Ohio. Żeby było ciekawiej Cavaliers, choć zostali mistrzami pierwszy raz przy okazji swej 46-letniej przygody w NBA, wcale się tym nie zadowolili i na pewno nie osiedli na laurach. Przeciwnie, Cavs poszli śladem godnych siebie oponentów z północy Kalifornii i przejęli od nich niezrównaną przestrzenną koszykówkę. Zaczęli się wręcz lubować w kanonadzie trójek, nie tracąc jednak iście kawaleryjskich ciągot do obręczy rywali.

Tym bardziej więc trzecia z rzędu finałowa rozgrywka dwóch superteamów, które przeszły do tego stopnia twórczą metamorfozę upodabniając się do siebie nawzajem i obustronnie absorbując wszystko co najlepsze, będzie ciekawa i bez dwóch zdań wciągająca. Obie strony przecież jeszcze się wzmocniły w wymiarze potencjału gwiazd. Mistrzowie sprzed roku mierzą bez wątpienia w prestiżowe pozostanie na szczycie, a wielcy przegrani sprzed 12 miesięcy, dyszą żądzą rewanżu, jak bodaj jeszcze nikt przed nimi. Może więc o losach NBA Finals 2017 - podczas których będzie z pewnością wiele okazji by ponownie podziwiać LeBrona, Irvinga i Love'a z jednej strony, a Stephena, KD, Klaya i D-Greena z drugiej - zdecydują jednak gracze drugiego planu, czyli to jakie głębie kryją w sobie rezerwy obu wielkich kandydatów do prymatu AD 2017. I wbrew pozorom wcale nie musi to być paradoksem w lidze, w której do tego stopnia motorem napędowym są koszykarskie gwiazdy.

Zobacz zwiastun finałowej rywalizacji




Wszystko o NBA


Plan transmisji NBA Finals 2017


NBA FINALS / Golden State Warriors - Cleveland Cavaliers / mecz nr 1
na żywo: noc z czwartku na piątek, 1/2 czerwca, godz. 03:00 CANAL+ SPORT
powtórki 2 czerwca: CANAL+ SPORT 09:00, CANAL+ SPORT2 18:00, nSport+ 22:30

NBA FINALS / Golden State Warriors - Cleveland Cavaliers / mecz nr 2
na żywo: noc z niedzieli na poniedziałek, 4/5 czerwca, godz. 02:00 CANAL+ SPORT
powtórki 5 czerwca: CANAL+ SPORT 09:00, CANAL+ SPORT2 22:00, 6 czerwca: nSport+ 20:15

NBA FINALS / Cleveland Cavaliers - Golden State Warriors / mecz nr 3
na żywo: noc ze środy na czwartek, 7/8 czerwca, godz. 03:00 CANAL+ SPORT
powtórki 8 czerwca: CANAL+ SPORT 09:00, 21:00, 9 czerwca: nSport+ 20:15

NBA FINALS / Cleveland Cavaliers - Golden State Warriors / mecz nr 4
na żywo: noc z piątku na sobotę, 9/10 czerwca, godz. 03:00 CANAL+ SPORT
powtórki 10 czerwca: CANAL+ SPORT 09:00, CANAL+ SPORT2 20:00, nSport+ 14:30

NBA FINALS / Golden State Warriors - Cleveland Cavaliers / mecz nr 5
na żywo: noc z poniedziałku na wtorek, 12/13 czerwca, godz. 03:00 CANAL+ SPORT (jeśli konieczny)

NBA FINALS / Cleveland Cavaliers - Golden State Warriors / mecz nr 6
na żywo: noc z czwartku na piątek, 15/16 czerwca, godz. 03:00 CANAL+ SPORT (jeśli konieczny)

NBA FINALS / Golden State Warriors - Cleveland Cavaliers / mecz nr 7
na żywo: noc z niedzieli na poniedziałek, 18/19 czerwca, godz. 02:00 CANAL+ SPORT (jeśli konieczny)


NBA Playoffs - droga do finałów





POLECANE

 

17. kolejka Bundesligi

VfB STUTTGART ZAGRA Z BAYERNEM
 

Manchester City kontra Tottenham

CZY KOGUTY PRZERWĄ FANTASTYCZNĄ SERIĘ PODOPIECZNYCH PEPA GUARDIOLI?
 

Z wizytą u Kaspera Hamalainena

FRAGMENT EKSTRAKLASY PO GODZINACH
 

Szymon Pawłowski w Turbokozaku

ZOBACZ ILE PUNKTÓW ZDOBYŁ PIŁKARZ TERMALIKI
 

Pomidor: Wojciech Trochim

ZAWODNIK SANDECJI W OGNIU PYTAŃ