PREMIERA

2008.04.20

CANAL+

WORLD TRADE CENTER

USA, 2006

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat

czas trwania: 124 min

Ocena filmu

4.00

Opis

11 września 2001 zapowiada się w Nowym Jorku na piękny i słoneczny dzień. Will Jimeno (Michael Peña), oficer Port Authority Police Department z centralnego Manhattanu planuje wziąć wolny dzień, aby pojechać na polowanie. Zmienia jednak zdanie i stawia się na posterunku

Razem z nim pełni służbę doświadczony sierżant John McLoughlin (Nicolas Cage), w momencie katastrofy od wielu godzin na nogach. Kiedy udają się na rutynowy patrol, trafiają w sam środek największego horroru Manhattanu. Po uderzeniu samolotu w pierwszą wieżę WTC, ekipa McLoughlina zostaje przydzielona do ewakuacji południowego budynku. Policjanci wchodzą do niego nie wiedząc, że za chwilę uderzy weń kolejny Boeing 767. O 9:50 budowla zawala się, a Jimeno i McLoughlin zostają uwięzieni pod gruzami. Żyją, ale bez pomocy nie mają szans, aby wyjść spod zgliszcz. Dzięki uporowi ekip ratunkowych ruiny są na ich szczęście skwapliwie przeszukiwane.

Litery WTC były kiedyś symbolem światowego handlu i gospodarczej potęgi Stanów Zjednoczonych. Od 11 września 2001 roku oznaczają początek ery terroryzmu, jak zwykło się nazywać XXI wiek. Tragedia World Trade Center wciąż pozostaje dla większości reżyserów wyzwaniem ryzykownym. W pierwszą rocznicę wydarzeń, 5 września 2002 roku podczas festiwalu w Wenecji miał premierę, nowelowy obraz "11.09.2001", w którego realizacji udział wzięli twórcy z różnych stron świata: m.in. Alejandro González Iñárritu z Meksyku, Claude Lelouch z Francji, Danis Tanović z Bośni i Hercegowiny, Sean Penn z Ameryki czy Mira Nair z Indii. Cztery lata później Paul Greengrass zachwycił publiczność i krytyków wyciszonym, zaskakująco kameralnym, unikającym patosu i efektowności obrazem "Lot 93", a w tym samym roku Peter Markle nakręcił telewizyjny "Lot 93 z Newark". Oba filmy opowiadają o jednym z porwanych samolotów, który dzięki heroizmowi pasażerów nie uderzył w wyznaczony cel, ale rozbił się na polach minimalizując straty do osób na pokładzie.

OLIVER STONE, trzykrotny laureat Oscara, twórca takich tytułów, jak "Urodzony 4 lipca", "JFK", "Pluton" czy kontrowersyjni "Urodzeni mordercy", w "World Trade Center" celowo powrócił do modelu heroicznego kina katastroficznego. O tragedii WTC opowiedział z punktu widzenia zwykłych Amerykanów, choć w filmie umieścił wiele aluzji, które porównują Manhattan do całego świata. Na wielokulturowy aspekt obrazu wskazują chociażby nazwiska policjantów takie, jak Polanicki, Washington, Stolzman, Peruzzi, McLoughlin. Główni bohaterowie to postacie autentyczne: Will Jimeno zagrany przez znanego z dramatu "Babel" Michaela Penę i John McLoughlin, w którego wcielił się nagrodzony Oscarem i Złotym Globem za "Zostawić Las Vegas" Nicolas Cage. Zarówno Cage, jak i Pena osobiście poznali ludzi, w których wcielili się w filmie. Cage otrzymał od prawdziwego McLoughlina stalowy krzyż wyniesiony spod ruin, Pena z kolei zwierzał się w wywiadzie: "Czytając scenariusz myślałem, że ktoś taki jak Will Jimeno nie może istnieć naprawdę. Potem spotkałem się z tym człowiekiem i on na samym początku oświadczył: Muszę ci to powiedzieć, od zawsze chciałem być policjantem. Tak właśnie, jak czytałem w scenariuszu. Wielkim zaszczytem było dla mnie, że mogłem go poznać, a jeszcze większym, że zagrałem go w filmie". Podczas akcji ratunkowej McLoughlinowi i Jimeno nadano numery 18. i 19., takie bowiem miejsca zajmowali na liście żywych, ocalonych spod gruzów. Listę zamykał numer 20.

"World Trade Center" otrzymało tytuł hollywoodzkiego filmu roku podczas Hollywood Film Festival oraz statuetkę za ekspresję wypowiedzi przyznawaną przez National Board of Review.

WASZE OPINIE

Madziula

Dla mnie film był całkiem ok,chociaż rzeczywiście głupio zrobili,ze główni bohaterowie ciągle leżą pod tymi gruzami. Niewiem jaka jest prawda o atakach na WTC,ludzie różnie mówią, ale Amerykanie napewno otrzymali okazję, by zdobyć ropę z Iraku..Hmm aktorzy dobrzy, tylko mało ciekawie wyreżyserowany..Pozdrawiam :)

Bartolomeusz

Jeśli byłoby głosowanie na najnudniejszy obraz roku 2006, to "World Trade Center" Stone'a zajęłoby zaszczytne pierwsze miejsce.

Kamil Mtr

Z filmu wieje nudą. Ciężko o wartką akcję, jeśli główni bohaterowie przez niemal cały czas leżą ;) A poważnie to rozmiar tragedii ogromny, z samym kinem trochę gorzej.
WORLD TRADE CENTER
reżyseria:
USA, 2006
11 września 2001 zapowiada się w Nowym Jorku na piękny i słoneczny dzień. Will Jimeno (Michael Peña), oficer Port Authority Police Department z centralnego Manhattanu planuje wziąć wolny dzień, aby pojechać na polowanie. Zmienia jednak zdanie i stawia się na posterunku
dramat
WORLD TRADE CENTER
4,2 5 1 84