PREMIERA

2008.06.22

CANAL+

TAXI 4

Francja, 2007

reżyseria:

obsada: , , ,

Obsada filmu

gatunek: film akcji/komedia

Ocena filmu

0.00

Opis

Czwarta część przygód taksówkarza Daniela i jego przyjaciela, safandułowatego policjanta Emiliena, którzy tym razem zadzierają z belgijską mafią.

Sielskie życie szczęśliwych ojców - taksówkarza Daniela (Samy Naceri) i policjanta Emiliena (Frédéric Diefenthal) - zostaje zakłócone. W marsylskim areszcie przebywa poszukiwany w całej Europie za liczne przestępstwa belgijski kryminalista. Stąd ma być przewieziony do więzienia w Kongo, gdzie odbędzie się rozprawa. Szczęśliwie dla niego spotyka na drodze naiwnego policjanta Emiliena. Przebiegły kryminalista podaje się za niższego rangą urzędnika belgijskiej ambasady, a policjant daje się nabrać i puszcza go wolno. Błąd przypłaca zwolnieniem z pracy, jednak z pomocą przychodzi mu stary przyjaciel, właściciel niezwykłej, tuningowanej taksówki - Daniel. Nie wiedząc z kim ma do czynienia, zawozi bandytę pod wskazany adres. Kiedy uświadamia sobie, kto był jego klientem, wyjawia przyjacielowi miejsce pobytu Belga. Przyjaciele dowodzeni przez komisarza Giberta (Bernard Farcy) i z pomocą szwedzkiej policjantki Petry (Emma Wiklund) trafiają na trop mafiosów.

Wszystkie poprzednie części taksówkowej sagi stały się kasowymi hitami, tylko w rodzimej Francji gromadząc w kinach łącznie ponad 20 milionów widzów. W myśl sportowej zasady, że zwycięskich składów się nie zmienia, w "Taxi 4" główna ekipa pozostała niemal ta sama. Wyjątkiem jest brak w obsadzie Marion Cotillard, która tym razem nie wystąpiła w roli dziewczyny Daniela Lilly, lecz słusznie zresztą, zdecydowała się na nagrodzoną Oscarem kreację Edith Piaf. Zmienił się także samochód - Peugeota 406, czyli tytułową taksówkę, zastąpił model 407. Tak jak w przypadku dwóch poprzednich części serii, za kamerą stanął GÉRARD KRAWCZYK, czterokrotnie nominowany do Cezara, w tym raz za debiutanckie "Nienawidzę aktorów". Chociaż Krawczyk jest reżyserem filmu, za kształt filmu odpowiedzialny jest w największym stopniu jego producent i scenarzysta Luc Besson. Jego nazwisko nie od dziś elektryzuje widzów, będąc symbolem europejskiego kina rozrywkowego. Ten utytułowany i wszechstronny artysta nazywany bywa francuskim Spielbergiem. Besson był zresztą zafascynowany kinem amerykańskim i postawił sobie za cel dorównanie produkcjom zza oceanu. Udało mu się to i stał się twórcą kojarzonym z wystawnymi, wysoko budżetowymi filmami, jak "Piąty element" czy "Joanna d'Arc". Dziś ma na koncie m.in. nagrodę BAFTA za "Nic doustnie", nominację do niej za "Metro", Cezara za reżyserię "Piątego elementu" i 6 innych nominacji do tej nagrody. O początkach taksówkowej serii Besson mówi: "pomysł na film, jak to zwykle bywa, był zupełnie prosty. Stałem w korku, wciśnięty w tylne siedzenie taksówki i nerwowo spoglądałem na zegarek, którego wskazówki jakby zastygły. I nagle pojawiła się myśl: Gdyby taksówkarz potrafił zamienić auto w rakietę i wydostać mnie stąd, zapłaciłbym mu fortunę! I jest pomysł. O niczym innym nie mogłem już myśleć. Jaki by był ten samochód? Jakiego koloru? Kto prowadziłby? Jaki klient? Jaka trasa?".

Nieodzownym elementem taksówkowej sagi jest duet - Samy Naceri i Frédéric Diefenthal, dla których stała się ona drzwiami do sławy. Pierwszy, choć zawsze marzył o aktorstwie, długo czekał na swoją szansę. Odkrył go sam Besson, który najpierw powierzył Naceriemu skromny epizod w "Leonie zawodowcu", by w końcu zaproponować mu rolę marsylskiego taksówkarza, która była dla niego niczym wygrana na loterii. Brawurowa kreacja przyniosła mu nominację do Cezara, a w 2006 roku aktor otrzymał, wraz z innymi, zbiorowe wyróżnienie w Cannes za "Indigènes". Poza zapierającymi dech w piersiach pościgami i rozbijającymi się efektownie przy zawrotnej prędkości samochodami, dodatkowym atutem filmu, zwłaszcza dla fanów futbolu, jest pojawienie się dwukrotnego króla strzelców ligi francuskiej, napastnika Olympique Marsylia, Djibrila Cisse w roli samego siebie.

WASZE OPINIE

ms moon

Szkoda że nie mam Canal+ ani Canal+film,bo jak bym miała to bym obejrzała Taxi4.Ale 3 poprzednie części oglądałam i to kilka razy i podobały mi się.Żeby tvp 1 albo polsat póścił ten film to byłoby fajnie.No ale cóż.Tak wogóle Taxi 4 miało swoją premierę w polskim kinie w kwietniu 2007 roku.

majsterek

Humor na wysokim poziomie, postaci nie utraciły swojego uroku...ale to już było. Trochę zalatuje
odgrzewaniem kotleta ale są ludzie którzy lubią wracać do starych bohaterów(np. ja:)). Film nie jest tak
genialnym filmem jak jedynka i tak śmiesznym jak dwójka, a mimo wszystko ogląda się go lekko i czuje
się po nim wypoczętym. Ujmując krótko- jestem usatysfakcjonowany ale do orgazmu daleko...

Bartolomeusz

Nie oglądałem trzech poprzednich części, więc miałem świeże spojrzenie na tą produkcję. Gdyby mnie ktoś zapytał przed obejrzeniem filmu, o co chodzi, to powiedziałbym mu, że zapewne chodzi o taksówkę. Ale w tej produkcji taksówek jest jak na lekarstwo. Jest za to tak durna intryga, że woła ona o pomstę do nieba. Filmik do obejrzenia, i do jak najszybszego zapomnienia.
TAXI 4
reżyseria:
Francja, 2007
Czwarta część przygód taksówkarza Daniela i jego przyjaciela, safandułowatego policjanta Emiliena, którzy tym razem zadzierają z belgijską mafią.
film akcji/komedia
TAXI 4
4,0 5 1 84