SOLARIS

USA, 2002

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: science fiction

czas trwania: 99 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Cudowne dziecko kina Steven Soderbergh i filozof wśród fantastyków Stanisław Lem oraz George Clooney w głównej roli, czyli "Solaris" w wersji hollywoodzkiej. Po adaptacji Tarkowskiego kolejny reżyser staje w szranki z wybitną powieścią i niemniej nieprzeniknioną tajemnicą solaryjskiego oceanu.

Świat w niedalekiej przyszłości. Doktor psychologii Chris Kelvin (George Clooney) ma zbadać zagadkowe przyczyny zachowań grupki naukowców przebywających na pokładzie stacji kosmicznej Prometeusz. O problemach dowiaduje się za pośrednictwem nagrania video, które przesyła mu jego bliski przyjaciel, a zarazem dowodzący grupą kosmonautów, komandos Gibarian (Ulrich Tukur). Kiedy doktor Kelvin dociera na pokład Prometeusza, okazuje się, że nadawca przekazu nie żyje, a reszta naukowców pogrążona jest w zaawansowanych stanach paranoidalnych. Sam Kelvin powoli zaczyna podlegać wpływom Solaris. Otaczający planetę ocean zdaje się aktywnym, myślącym tworem, który wnikając w umysły ludzi, tworzy humanoidalne inkarnacje ich tłumionych w pamięci lęków lub win. Tym samym doktora Kelvina zaczyna nawiedzać zmarła żona Rheya (Natasha McElhone). Świadomość, że jest ona tylko solaryjskim tworem, coraz bardziej popycha go w obłęd. Kelvin próbuje przeniknąć sposób funkcjonowania jaźni oceanu, ale ten wymyka się jego ludzkiej trójwymiarowej percepcji.

"Solaris" STEVENA SODERBERGHA niełatwo sklasyfikować. Jest to po trosze film science fiction. Mamy bowiem charakterystyczną dla tego gatunku figurę Innego, prowadzącego grę, której reguły są nam obce. Jest paralelna rzeczywistość, są tragiczne (w rozumieniu antycznej kwestii wyboru) skutki odkryć naukowych. Z drugiej strony Soderbergh kładzie duży nacisk na wątek romansowy filmu. Historia Kelvina i Rheyi opowiedziana jest tak sugestywnie (głównie w przewijających się flashbackach), że "The New York Times" nazwał wręcz film kosmicznym love story. Niemała to zasługa George'a Clooneya, którego aparycja, mimo dobrze rozegranej psychologicznie roli, wybija się na plan pierwszy.

"Solaris" Stevena Soderbergha jest obrazem ciekawym i pod wieloma względami bezkompromisowym. Z ogromnym budżetem i Jamesem Cameronem w roli producenta, mógłby stać się przeciążoną efektami specjalnymi i napędzaną szybkim montażem hollywoodzką błyskotką. Tak się jednak nie stało. Soderbergh podjął ryzyko i stworzył obraz dość ascetyczny. Powolne ujęcia, skromna, jak na amerykańską superprodukcję scenografia, fabuła rozegrana w niewielkiej, zamkniętej przestrzeni, otworzyły aktorom pole do popisu.

WASZE OPINIE

DUCH.

Film jest bardzo nudny (szczególnie dla mnie), z książką ma niewiele wspólnego. Dobrze się na nim spało

mikadominika

Nigdy nie należy zapominać o dobrym starym kinie. Myśle że i w C+ znajdzie sie troche miejsca dla takich i znacznie lepszych "staroci". Wole powtórke SOLARIS niż premiere BLONDYNKI W KOSZRACH. Choć zgadzam się z Cenobith że "powinien być np wieczór specjalny "Premiera po latach" czy jakoś tak" i to by w zupełności starczyło.

tufta

[quote Mikadominika napisał(a) 20.04.2010 18:59]
wiecej takich powrotów "premier"
[/quote]

Stanowcze NIE.C+ wpycha nam starsze filmy a Wy się cieszycie .Starsze filmy powinny mieć swoje miejsce na AleKino a w C+ powinniśmy oglądać same pachnące nowością filmy.
SOLARIS
reżyseria:
USA, 2002
Cudowne dziecko kina Steven Soderbergh i filozof wśród fantastyków Stanisław Lem oraz George Clooney w głównej roli, czyli "Solaris" w wersji hollywoodzkiej. Po adaptacji Tarkowskiego kolejny reżyser staje w szranki z wybitną powieścią i niemniej nieprzeniknioną tajemnicą solaryjskiego oceanu.
science fiction
SOLARIS
4,8 5 1 221