• Orzeł

EMISJE

WT | 18.12 | 13:15

CANAL+ SERIALE

PN | 24.12 | 04:20

CANAL+

Mój Nikifor

Polska, 2004

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: dramat obyczajowy

czas trwania: 96 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Krynica, rok 1960. 40-letni Marian Włosiński (Roman Gancarczyk), absolwent krakowskiej ASP, pracuje na etacie plastyka w Dyrekcji Domów Zdrojowych. Jego pracownia mieści się przy krynickim deptaku. Pewnego dnia odwiedza go miejscowy żebrak - Nikifor (Krystyna Feldman) i rozpakowując swój skromny warsztat malarski zawiadamia, że będzie tu pracował.

15 kwietnia 1960 roku okazuje się przełomowym dniem w życiu obu mężczyzn. Od tego momentu datuje się bowiem przyjaźń Mariana Włosińskiego z Nikiforem Krynickim (nazwisko nadane sądownie w 1962 roku). Włosiński nie od razu przyjmuje niecodziennego gościa z entuzjazmem. Dotychczas prowadził spokojne, unormowane życie z żoną (Lucyna Malec) i dwiema córkami. Najpierw próbuje więc odnaleźć rodzinę Nikifora, która zaopiekowałaby się bezdomnym kaleką. Okazuje się jednak, że malarz nie ma ani metryki, ani dowodu osobistego i w świetle prawa po prostu nie istnieje. Włosiński ustala, że matka Nikifora była ubogą wieśniaczką (to po niej "odziedziczył" wadę wymowy), a ojciec pozostaje nieznany. Wcześnie osierocony malarz jest więc od dawna zdany tylko na siebie. Stopniowo Włosiński przekonuje się do prostego, pełnego ludowych i religijnych motywów malarstwa Nikifora. Jego uznanie budzą też pokora i niezależność duchowa malarza. Wkrótce okazuje się, że Nikifor ma zaawansowaną gruźlicę. Włosiński obawia się o zdrowie swoich najbliższych. Chcąc umieścić Nikifora w szpitalu, przejmuje nad nim opiekę prawną. Tego kroku nie rozumie jego żona, która wraz z córkami przeprowadza się do Krakowa. Mija siedem lat. W galerii Zachęta w Warszawie zostaje otwarta retrospektywna wystawa prac Nikifora, który jest już zaliczany do czołówki malarzy "naiwnych" na świecie. Przez wszystkie te lata Włosiński cierpliwie opiekuje się przyjacielem. Niestety sukces przychodzi za późno i ciężko chory Nikifor nie może już się nim cieszyć.

Nikifor (1895-1968), genialny malarz prymitywista, to postać autentyczna. Jego życie obrosło już legendami. Naprawdę nazywał się Epifan Drowniak, był z pochodzenia Łemkiem i samoukiem. Na wpół niemy zarabiał na życie żebraniną, a dla swojej sztuki nie znalazł za życia zbyt wielu entuzjastów. Wręcz przeciwnie - w rodzinnej Krynicy uchodził za upośledzonego umysłowo, a jego obrazków nikt nie brał nawet za darmo. Po latach został uznany na jedną z najbardziej fascynujących postaci współczesnej sztuki europejskiej, a jego dzieła osiągają na aukcjach wręcz astronomiczne ceny. Od połowy lat 90. w Krynicy jest otwarte Muzeum Nikifora.

Koprodukowany przez CANAL+ film to dzieło KRZYSZTOFA KRAUZE, autora głośnego "Długu" (Złote Lwy na FPFF w Gdyni i szereg innych nagród) oraz "Gier ulicznych" (Nagroda Specjalna na FPFF w Gdyni). W 2000 roku otrzymał Paszport "Polityki". W postaci głównych bohaterów wcielili się: nestorka polskiej sceny i ekranu, 85-letnia dziś Krystyna Feldman ("Głos z tamtego świata", "Yesterday", "To ja, złodziej", "Ubu król") i związany z krakowskim Teatrem Starym Roman Gancarczyk ("Spis cudzołożnic", "Śmierć jak kromka chleba", "Szczęśliwy człowiek", "Pogoda na jutro"). "Mój Nikifor" okazał się jednym z najczęściej nagradzanych polskich filmów w ostatnich latach. Te najważniejsze to 3 nagrody na 29. FPFF w Gdyni (rola Krystyny Feldman, montaż i kostiumy) oraz aż 5 Orłów (rola Krystyny Feldman, zdjęcia, scenografia, montaż i dźwięk). Kreację Krystyny Feldman wyróżnili też m. in. czytelnicy miesięcznika "Film" przyznając aktorce Złotą Kaczkę.

"Mój Nikifor" to dla jego twórców film bardzo osobisty. Krzysztof Krauze od lat marzył o nakręceniu biografii krynickiego artysty. Przez ten czas powstało kilkanaście wersji scenariusza. Dla współscenarzystki i II reżysera Joanny Kos-Krauze Nikifor był równie ważną postacią, co dla jej męża - reżysera. 16 lat temu przypadkowo natknęła się na "Historię o Nikiforze" Elli i Andrzeja Banachów, mecenasów sztuki od lat propagujących jego twórczość. Od tej pory nie rozstaje się z książką. Produkcja filmu, przesuwana kilkakrotnie z powodów finansowych, ruszyła ostatecznie 3 marca 2004 roku. Zdjęcia kręcono w Krynicy, Nowym Sączu i Warszawie. Za kamerą stanął doświadczony operator Krzysztof Ptak ("Weiser", "Edi", "Pornografia"). Wykreował on filmowy świat w niemal nieruchomych kadrach-obrazach, w których obecne są kolory i motywy specyficzne dla twórczości Nikifora. Klimat jego malarstwa i lat 60. starały się również odtworzyć uznana autorka scenografii Magdalena Dipont ("Korczak", "Dług", "Zemsta") i kostiumolog Dorota Roqueplo ("300 mil do nieba", "Operacja Samum", "Pręgi"). Największym jednak wyzwaniem było przeobrażenie Krystyny Feldman w Nikifora, 60-letniego, wyniszczonego chorobą mężczyznę. Sprawczynią tej metamorfozy była Maria Dziewulska ("Widziadło", "Pan Tadeusz", "Wiedźmin"). Charakteryzatorka wyczarowała nawet takie szczegóły, jak zniszczone, połamane paznokcie, włosy w uszach czy kilkudniowy zarost na twarzy. Przemiana Krystyny Feldman w Nikifora trwała za każdym razem około 1,5 godziny. Ale - jak wspominają realizatorzy - aktorka zachowywała się również poza planem jak Nikifor. Krzysztof Krauze opowiada, że pomysł powierzenia głównej roli właśnie Feldman pojawił się już kilka lat wcześniej, właśnie w Krynicy. "Zbieg okoliczności sprawił, że w tym samym czasie przebywała tu Krysia." - wspomina reżyser - "Kiedy pan Marian Włosiński zobaczył ją, szepnął: "Oto Nikifor". Początkowo Krysia była zaskoczona naszą propozycją, ale uznała ją za wielkie wyzwanie". Krystynę Feldman łączy z malarzem nie tylko podobieństwo fizyczne, ale też mentalne. Podobnie jak on jest osobą bardzo religijną i skromną, do tego stopnia, że w swoim domu nie ma pralki ani lodówki. Kilkumiesięczna realizacja filmu przebiegała bardzo sprawnie. Ostatni klaps padł na planie 1 czerwca 2004 roku, a już 24 września "Mój Nikifor" wszedł na ekrany polskich kin.

Nagrody filmowe

Najlepsza główna rola kobieca - Krystyna Feldman, film Mój Nikifor

WASZE OPINIE

jurek

Trzeba mieć dużo cierpliwości, żeby ten film obejrzeć do końca. Niektóre sceny ciągną sie w nieskończoność. Widz nie jest tutaj intelektualistą ale gapiem. Ale być może i takie filmy są potrzebne. Bo zawsze znajdzie sie garstka ludzi, która bedzie twierdziła, ze jest to ambitne kino. Jednak dobrze, ze C+ pokazuje również takie obrazy. Plus dla C+ za odwagę.

aldi

W tym filmie można pochwalić grę aktorską, scenografię operowanie kamerą. Nie przykryje to jednak słabości scenariusza. Ma sie wrażenie że niektóre sceny zostały wciśniete na siłę, bo nic nie wnoszą do filmu. Eh.. mam wrażnie, że fajny temat na film został zwyczajnie spartolony.
Mój Nikifor
reżyseria:
Polska, 2004
Krynica, rok 1960. 40-letni Marian Włosiński (Roman Gancarczyk), absolwent krakowskiej ASP, pracuje na etacie plastyka w Dyrekcji Domów Zdrojowych. Jego pracownia mieści się przy krynickim deptaku. Pewnego dnia odwiedza go miejscowy żebrak - Nikifor (Krystyna Feldman) i rozpakowując swój skromny warsztat malarski zawiadamia, że będzie tu pracował.
dramat obyczajowy
Mój Nikifor
4,3 5 1 89