2010 Vow Productions, LLC. All rights reserved

PREMIERA

2013.02.02

CANAL+

I że cię nie opuszczę

The Vow

USA/Francja/Australia/Wielka Brytania/Niemcy, 2012

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: melodramat

czas trwania: 100 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Paige (Rachel McAdams) i Leo (Channing Tatum) są młodym małżeństwem z Chicago. Ona jest początkującą rzeźbiarką, on - muzykiem i właścicielem studia nagrań. Pewnego dnia, wracając do domu z kina, na ośnieżonej ulicy w ich Saaba 900 uderza ciężarówka.

Leo wychodzi z kraksy z lekkimi obrażeniami, Paige doznaje urazu czaszki i traci pamięć. Od tej chwili Leo jest dla niej obcym człowiekiem. Kobieta mentalnie staje się licealistką. Marzy o karierze prawniczki i nie może zrozumieć, dlaczego zerwała zaręczyny z Jeremym (Scott Speedman). Okazję chcą wykorzystać Rita (Jessica Lange) i Bill (Sam Neill). Próbują odzyskać córkę, która przez lata nie utrzymywała z nimi kontaktu. Leo stara się przywrócić jej pamięć. Przywołuje wspomnienia, pokazuje wspólne zdjęcia, do Paige nie przemawia to jednak. Postanawia więc sprawić, aby żona zakochała się w nim po raz drugi. Zaprasza ją na randkę.

"I że cię nie opuszczę..." jest oparty na faktach. Autorzy scenariusza - Jason Katims, Abby Kohn, Stuart Sender i Marc Silverstin - zaadaptowali opublikowaną w 2000 roku książkę "The Vow: The Kim and Krickitt Carpenter Story". Kim Carpenter, asystent trenera baseballu, poznał Krickitt Pappas z Kalifornii jesienią 1992 roku. Ślub wzięli następnego roku we wrześniu, a 24 listopada na autostradzie międzystanowej numer 40 ulegli wypadkowi. Kim doznał lekkich obrażeń, Krickitt uwolniono z wraku samochodu dopiero po 70 minutach. Lekarze dawali jej małe szanse na przeżycie. Doznała poważnych uszkodzeń czaszki i zapadła w śpiączkę. Gdy po 21 dniach odzyskała świadomość, była inną osobą. Uszkodzenia mózgu spowodowały specyficzną amnezję: kobieta zapomniała wszystko z dwóch ostatnich lat przed wypadkiem, w tym męża, którego zaczęła uważać za obcego natręta. Kim nie zrezygnował z miłości i za radą terapeutów zaczął ponownie chodzić z żoną na randki. 25 maja 1996 roku zawarli raz jeszcze związek małżeński.

Prace nad różnymi wersjami scenariusza zainspirowanego historią Carpenterów trwały aż 10 lat. "I że cię nie opuszczę..." to opowieść pełna emocji, chwytająca za serce, zbliżona do klasycznych melodramatów, jak "Love Story". W główne role wcielili się Rachel McAdams ("Stan gry", "Sherlock Holmes: Gra cieni", "O północy w Paryżu") i Channing Tatum ("Wciąż ją kocham", "Dziewiąty legion", "Magic Mike"), którzy stworzyli wiarygodny obraz pary będącej sobie jednocześnie bliscy i obcy. W rolach drugoplanowych wystąpili: Jessica Lange ("Frances", "Tootsie", "Przylądek Strachu", "Tytus Andronikus") jako matka Paige, Sam Neill ("Fortepian", "Martwa cisza", "Zaklinacz koni") jako jej ojciec oraz Australijka Jessica McNamee w roli zaskakująco podobnej fizycznie do Page siostry. Film wyreżyserował MICHAEL SUCSY, który zdobył rozgłos subtelną psychodramą "Szare ogrody" (m.in. Złoty Glob, 6 nagród Emmy). Autorem zdjęć jest Rogier Stoffers ("Charakter", "Czyngis-chan", "Sex Story").

Kim i Krickitt Carpenterowie, którym pokazano gotowy film, byli mocno poruszeni. Odżyły dramatyczne wspomnienia. Choć wiele szczegółów różniło się od tego, co sami przeżyli, ich zdaniem emocjonalny klimat jest zbliżony.


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

WASZE OPINIE

zalogowany

Okej, B-G, dla mnie też był relaksem i dlatego obejrzałem go bez przykrości do końca. Ale swoją wizją lekkostrawnego podwieczorku to mnie nielicho zaskoczyłeś[:-)]

Blue-Grey

Zgodzę się z Tobą, Zalogowany, że praca Michaela Sucsyego wybitnym dziełem nie jest i ma spory niewykorzystany potencjał autentyzmu, ale chyba przyznasz, iż to w swoim gatunku historia niebanalna. No i czy czasem nie mamy ochoty na jakiś miły lekkostrawny podwieczorek w rodzaju maślanych herbatników zalanych gorącym waniliowym budyniem? Ja niekiedy taką ochotę mam... Dlatego ten film był dla mnie przyjemnym relaksem. :)

zalogowany

Drodzy Blue-Greyu i Tufto. Przeczytajcie raz jeszcze pierwsze zdanie mojego postu.
Gdyby tę historię wziął na warsztat artysta, powstałby film znakomity, a może nawet wybitny. Przede wszystkim zaś prawdziwy i szczery. Niestety, tematem zajął się rzemiecha i powstał typowy rzemieślniczy wyrób w stylu krzepiących produkcji Hallmarku. Fakt, że całkiem zgrabny, ale oglądając go, miałem cały czas poczucie wyrachowania i fałszu, ostatecznie potwierdzone przez pokazane na końcu zdjęcie ludzi, których historię wykorzystano w scenariuszu. Jak bardzo oni różnili się już samym wyglądem od bohaterów filmu! I wcale nie dlatego, że sfotografowano ich, gdy byli już w bardziej zaawansowanym wieku. Na zdjęciu widzimy ludzi, jakich mijamy na ulicy, na ekranie - modne gwiazdy. Specjaliści od marketingu z linijką w ręce wymierzyli, w którym momencie widz ma sięgnąć po chusteczkę, zapewnili mu odpowiednią dawkę tak lubianych ślubów i wesel, poczarowali wdziękiem ubogiego życia cyganerii, ale też kazali się zachłysnąć bogactwem klasy wyższej, itd.
Nie twierdzę, że film jest zły. W swoim gatunku to całkiem udana produkcja, w dodatku niosąca pozytywne treści. W sumie - absolutnie nieszkodliwa. Ale ja nie dostrzegam w niej autentyzmu przeżyć. Dla mnie to tylko "gra, rozrywka i próżna ozdoba" (cytując tytuł powieści Jamesa Saltera).
I że cię nie opuszczę
reżyseria:
USA/Francja/Australia/Wielka Brytania/Niemcy, 2012
Paige (Rachel McAdams) i Leo (Channing Tatum) są młodym małżeństwem z Chicago. Ona jest początkującą rzeźbiarką, on - muzykiem i właścicielem studia nagrań. Pewnego dnia, wracając do domu z kina, na ośnieżonej ulicy w ich Saaba 900 uderza ciężarówka.
melodramat
I że cię nie opuszczę
4,3 5 1 16