FRONTIERE(S)

Francja/Szwajcaria, 2008

reżyseria:

obsada: , , , ,

gatunek: horror

czas trwania: 104 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Rok 2007. W wyborach prezydenckich we Francji triumfuje kandydat skrajnej prawicy. Dochodzi do zamieszek, które ogarniają duże miasta. Na przedmieściach Paryża, zamieszkałych głównie przez biednych emigrantów, powstają barykady, płoną domy i samochody.

Gang drobnych złodziejaszków - Alex (Aurelien Wiik), Tom (David Saracino), Farid (Chems Dahmani), Yasmine (Karina Testa) i jej brat Sami (Adel Bencherif) - postanawia wykorzystać zaistniałą sytuację do zorganizowania zuchwałego napadu. Yasmine jest w ciąży. Zdobyty łup ma jej posłużyć do opłacenia wyjazdu za granicę i przeprowadzenia aborcji. Jednak podczas akcji Sami zostaje ranny. Ścigani przez policję muszą uciekać z miasta. Rozdzielają się. Przed planowanym przekroczeniem granicy z Niemcami umawiają spotkanie w motelu na odludziu. Tom i Farid przybywają na miejsce pierwsi. Gilberte (Estelle Lefebure) i Klaudia (Amelie Daure), które prowadzą hotelową recepcję, oferują przybyłym darmowy nocleg i erotyczne atrakcje. Mężczyźni chętnie korzystają z okazji. Nie wiedzą, że obskurny zajazd należy do psychopatycznego klanu nazistów. Patriarchą rodu jest zwyrodniały były hitlerowiec Le Von Geisler (Jean-Pierre Jorris). Jego misją jest powolna odbudowa aryjskiej rasy i nowy porządek na świecie. W realizacji tego celu wspierają go pozbawieni uczuć mordercy, Karl (Patrick Ligardes) i Hans (Joel Lefrancois).

Mówiąc o swojej twórczej filozofii, XAVIER GENS zapewnia: "Jestem wierny tylko jednej regule: akcję należy podkręcać, tak aby nie schodzić z poziomu bliskiego zenitu, aż do fenomenalnej kulminacji". Pochodzący z Dunkierki Gens zrealizował blisko trzydzieści wideoklipów i kilka obrazów krótkometrażowych, w tym "Au petit matin", uhonorowane nagrodą Grand Prix na przeglądzie w Cognac. Jest także autorem filmowej adaptacji popularnej gry komputerowej "Hitman". Mimo licznych ofert ze strony amerykańskich wytwórni, Gens pragnął zrealizować projekt w pełni autorski. Zależało mu na pełnej kontroli artystycznej i nie chciał poddawać się presji producentów. Reżyser nie ukrywa, że jego ambicją jest zmiana oblicza francuskiego kina. Zwraca przy tym uwagę, że za pierwsze oznaki nowej jakości w europejskim horrorze odpowiedzialni są jego rodacy: "Alexandre Aja i Eric Valette przetarli już szlak filmami "Blady strach" i "Nieśmiertelni", ale nie nastąpił żaden przełom. Nadeszła pora na film, który miałby widza znokautować. Razem z czterdziestoma członkami ekipy stworzyliśmy obraz, który przez ponad sto minut wyciska z widza siódme poty. Wierzyliśmy, że coś takiego ma rację bytu we Francji, i że takiej okazji nie można przegapić". Inspiracją do nakręcenia "Frontiere(s)" były słynne powieści graficzne ("graphic novels") oraz filmy typu "survival", których tematem przewodnim jest dramatyczna walka o przeżycie, skonfrontowana z ekstremalną eskalacją przemocy. "Wychowałem się na klasyce lat 80., na tytułach, takich jak "Mad Max", "Conan Barbarzyńca", produkcjach Sama Raimiego i Petera Jacksona. Chciałem nawiązać do naturalistycznych obrazów tamtych lat. Mój debiut miał być wyznaniem miłości dla kina gatunkowego, w którym można przemycić własny pogląd na świat, tak jak uczynił to George Romero w "Nocy żywych trupów". Nie wiedziałem, czy później uda mi się zrobić coś równie osobistego" - mówił reżyser. "Frontiere(s)" to obraz niepokorny, wręcz wywrotowy, który rzuca "zakrwawioną rękawicę delikatnemu i snobistycznemu kinu francuskiemu". Twórcy liczyli na wywołanie u widzów lęku, szoku, a nawet mdłości. Obraz ten to jednak nie tylko widowiskowa akcja i festyn makabry. Reżyser podkreślał, że film "ma wymowę polityczną, ściśle związaną ze światem współczesnym i nie traktujemy jej wyłącznie jako tła". Obraz rozpoczyna się od ulicznych protestów przeciwko prawicowemu kandydatowi na prezydenta, a w ostatniej scenie radio podaje informację o jego wyborze. To jawna krytyka społeczno-polityczna Francji i całej pozbawionej granic zjednoczonej Europy, której poszczególne administracje nie radzą sobie z wewnętrzną przestępczością, a problem fanatyzmu, czy to rasowego, czy religijnego, nadal pozostaje otwarty. Zdaniem recenzentów ta polityczna metafora ma jednak zbyt radykalny wydźwięk, niesie bowiem w sobie demagogiczny i niebezpieczny przekaz. Film jest niezwykle krwawy, brutalny i momentami makabryczny. Wzoruje się na "Teksańskiej masakrze piłą mechaniczną", ale czerpie również ze stylistyki innych filmów gore i klasycznych slasherów.

We "Frontière(s)" rolę Yasmine gra Karina Testa, aktorka która zadebiutowała w 2004 roku w hiszpańskiej produkcji "Vivir y Sonar" Alfonsa Abacete i Davida Menkesa. Później pojawiła się w produkcji telewizyjnej "Le Miroir de l'eau" i na ekranach kin w "Ze Film" Guya Jacques'a. Yasmine, która jest w ciąży przekracza wszelkie granice, aby uratować życie swoje i nienarodzonego jeszcze dziecka, choć wcześniej planowała dokonać aborcji. Jej powolna metamorfoza od załamanej i słabej ofiary do zdesperowanej i pełnej woli walki przyszłej matki zasługuje na uwagę. Przywódcę zbrodniczej rodziny, byłego hitlerowca pogwizdującego pod nosem "Lili Marlene" gra sugestywnie Jean-Pierre Jorris ("L'Enfant des lumieres", "Tanguy", "Le dernier fils"). Wyznaczony cel pomagają mu realizować jego dwaj poplecznicy: Patrick Ligardes ("Brice de Nice", "Hitman") jako pozbawiony uczuć Karl i Joel Lefrancois ("Rene", "Kilka dni września") w roli Hansa, tępego rzeźnika rodem z "Delicatessen". Jean-Pierre Taieb ("Le bon, la brute et les zombie", "Au petit matin") skomponował ścieżkę dźwiękową, pasującą do charakteru obrazu tak, że elektroniczne, melancholijne dźwięki, nie spełniają tylko funkcji ilustracyjnej. Zdjęcia Laurenta Baresa ("Vendetta", "A L'interieur", "Hitman") i montaż Carlo Rizzo ("Au petit matin", "Hitman") są również na wysokim poziomie.

WASZE OPINIE

szymon_212

Bardzo świetny horror. Wciągnął mnie. Ocena 10.

Eryk

Jeden z najlepszych horrorów, jaki oglądałem! Polecam... jeśli ktoś nie lubi horrorów, niech nie ogląda. Dla mnie rewelacja 10/10!!!!

Bartolomeusz

Obejrzałem jeszcze raz ten film, i jeśli chodzi o ukazanie przemocy, to daleko mu choćby obrazu "Martyrs. Skazani na strach".[spoiler]W filmie tym jest scena obdzierania ze skóry, i zostawienie ofiary pod ogromnymi lampami by ciało uległo spaleniu[/spoiler] Poza tym są tam jeszcze gorsze rzeczy.
FRONTIERE(S)
reżyseria:
Francja/Szwajcaria, 2008
Rok 2007. W wyborach prezydenckich we Francji triumfuje kandydat skrajnej prawicy. Dochodzi do zamieszek, które ogarniają duże miasta. Na przedmieściach Paryża, zamieszkałych głównie przez biednych emigrantów, powstają barykady, płoną domy i samochody.
horror
FRONTIERE(S)
4,0 5 1 44