Paramount Pictures

PREMIERA

2007.04.22

CANAL+

ELIZABETHTOWN

USA, 2005

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: komediodramat

czas trwania: 119 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Drew Baylor (Orlando Bloom) jest pracownikiem wielkiej firmy produkującej obuwie sportowe i wschodzącą gwiazdą biznesu tekstylnego. Niestety, po tym jak tenisówki jego projektu okazują się największym niewypałem w dziejach firmy, narażając ją na milionowe straty, zostaje zwolniony.

Porzuca go również śliczna narzeczona Ellen (Jessica Biel). Drew zupełnie nie wie co zrobić ze swoim życiem. Załamuje się i zaczynają go ogarniać samobójcze myśli. Wtedy dzwoni do niego matka (Susan Sarandon) z wiadomością o śmierci ojca i prośbą, żeby natychmiast przybył w rodzinne strony i zajął się pogrzebem. W ten sposób młody mężczyzna musi odwiedzić miejsce, z którego uciekł dawno temu i do którego starał się usilnie nie wracać. W drodze do Elizabethtown w stanie Kentucky, Drew poznaje stwerdessę Claire Colburn (Kirsten Dunst), która w przeciwieństwie do niego ma nader optymistyczne nastawienie do życia. Dziewczyna pomaga mu zrozumieć, kim był jego zmarły ojciec, a przy okazji dowiedzieć się więcej o własnej rodzinie, korzeniach, a przede wszystkim o sobie. Podróż do Elizabethtown staje się dla Drew również sposobem na odkrycie nowych horyzontów, a także przeznaczenia.

CAMERON CROWE, reżyser "Elizabethtown", jest również scenarzystą i producentem tego obrazu, podobnie zresztą jak w przypadku większości jego filmów, takich jak: "Samotnicy", "Jerry Maguire" (dwie nominacje do Oscara), "U progu sławy" (Oscar za scenariusz) czy "Vanilla Sky". Jak twierdzi sam Crowe, w "Elizabethtown" zawarł kilka wątków autobiograficznych. Po swoim reżyserskim debiucie "Say anything" długo nie przyjeżdżał w rodzinne strony, a wkrótce potem umarł jego ojciec. "Gdy tam wróciłem, dowiedziałem się, że opowiadał wszystkim, jaki był ze mnie dumny. Od tego się zaczęło, od mojej podróży do Kentucky i spotkania z rodziną, którą znałem tylko z dzieciństwa".

W roli Drew Baylora wystąpił brytyjski aktor Orlando Bloom, dla którego przełomem w karierze stała się rola Elfa Legolasa w ekranizacji tolkienowskiej trylogii "Władca Pierścieni" Petera Jacksona. Od tej pory Bloom jest rozchwytywany przez reżyserów, a nastolatki na całym świecie oszalały na jego punkcie. Aktor grywa więc w dużych, wysokobudżetowych produkcjach, takich jak "Królestwo niebieskie" Ridleya Scotta, "Troja" Volfganga Petersena, a także obie części "Piratów z Karaibów" Gore'a Verbinsky'ego. W "Elizabethtown" partneruje mu Kirsten Dunst. Aktorka stała się sławna już w wieku 12 lat dzięki udziałowi w słynnym i kontrowersyjnym "Wywiadzie z wampirem" Neila Jordana. Za rolę tę zdobyła Saturn Award dla najlepszego młodego aktora oraz nominację do Złotego Globu w kategorii najlepsza drugoplanowa rola kobieca. Szybko okazało się, że młodziutka aktorka sprawdza się w bardzo różnorodnym repertuarze. W jej dorobku są role w takich obrazach, jak m.in. "Małe kobietki" Gillian Armstrong, na planie którego po raz pierwszy grała z Susan Sarandon, "Uśmiech Mony Lizy" Mike'a Newella, "Wiek niewinności" i "Maria Antonina", oba w reżyserii Sofii Coppoli, a także wszystkie części ekranizacji słynnego komiksu "Spider-Man". W rolę matki Drew wcieliła się Susan Sarandon, aktorka o bardzo bogatym dorobku filmowym, czterokrotnie nominowana do Oscara (za "Atlantic City", "Olej Lorenza", Thelmę i Louise" i "Klienta") i zdobywczyni statuetki za "Dead Man Walking - przed egzekucją". Sarandon była również 7 razy nominowana do Złotego Globu, a w 2002 roku otrzymała własną gwiazdę na słynnej Alei Gwiazd w Hollywood. W "Elizabethtown" w epizodycznej roli Ellen - dziewczyny, która porzuca Drew Baylora - pojawiała się Jessica Biel, znana do tej pory głównie z kultowego horroru "Teksańska masakra piłą mechaniczną" Marcusa Nispela. Za rolę w tym filmie Biel otrzymała nominację do Saturn Award dla najlepszej aktorki.

W "Elizabethtown" niebagatelną rolę odgrywa muzyka, która została doceniona przez krytykę. Na ścieżce dźwiękowej znalazły się kompozycje stworzone m.in. przez Bryana Adamsa i Toma Petty, który za jeden z utworów, "Square one", był nominowany do nagrody Grammy za najlepszą piosenkę napisaną na potrzeby filmu.

WASZE OPINIE

Bartolomeusz

Ciekawa produkcja, którą odlądałem już parokrotnie i nadal mi się podoba. Po obejrzeniu tego filmu, poczułem się zrelaksowany,wyciszony. Cameron Crowe umiejętnie poprowadził aktorów, po których za dużo się nie spodziewałem. Ciepła historia, która naprawdę wciąga. Dobre.

matost8

W najpopularniejszych filmach Camerona Crowe'a główne role grał Tom Cruise. Przypuszczam, że film ten nie spodobał Ci się dlatego, że sposób bycia na ekranie Orlando Bloome'a jest znacznie inny niż Cruise'a. Nie rozumiem Twoich zarzutów, że "film nie trzyma się kupy". Wszystko jest w nim pokazane bez jakiś niedopowiedzeń w fabule. Z łatwością można to zrozumieć. Jest to nieco ambitniejsza i inna komedia niż pozostałe dzieła Crowe'a. Po prostu Crowe chciał zaistnieć w nieco innym gatunku komedii i, wg mnie, mu się to udało. Natomiast jego (całkiem udanym) "eksperymentem" był raczej film "Vanila Sky". A co do Orlando Bloome'a i Kirsten Dunst to oni nie mieli za zadanie grać tradycyjnej kochającej się i wesołej non stop pary, tylko utworzyć dość nietypowy związek, który próbuje odnaleźć swój sens życia. Nie mieli za zadanie przekonywać, że bardzo się kochają - oni robili coś innego - ta "miłość" była przy okazji! Oni mieli zastanawiać się nad sobą. Pewnie dlatego odniosłeś wrażenie, że męczą się podczas grania. Spójrz na ten film z innej perspektywy i z innym podejściem, a powinien Ci się spodobać. Tak uważam.

petersmith21

Witam

Z dużą niecierpliwością czekałem na ten film. Jestem dużym fanem filmów Camerona Crowe'a. I...? Spotkało mnie duże rozczarowanie. To zdecydowanie najgorsza pozycja w dorobku tego reżysera. Film nie trzyma się kupy. Da się wyczuć, że Crowe chciał nakręcić "coś innego". Ale mam nadzieję, że jak zobaczył czego dokonał to skończy ze stylistycznymi eksperymantami. Film ma tylko dobre momenty. I tyle... Główni aktorzy bardzo kiepsko dobrani. Orlando Bloom i Kirsten Dunst nie przekonują w ogóle. Mam wrażenie, że strasznie męcza się w tym filmie, nie mogąc doczekać liter końcowych. Nie polecam.

pozdrawiam
ELIZABETHTOWN
reżyseria:
USA, 2005
Drew Baylor (Orlando Bloom) jest pracownikiem wielkiej firmy produkującej obuwie sportowe i wschodzącą gwiazdą biznesu tekstylnego. Niestety, po tym jak tenisówki jego projektu okazują się największym niewypałem w dziejach firmy, narażając ją na milionowe straty, zostaje zwolniony.
komediodramat
ELIZABETHTOWN
4,7 5 1 96