80 milionów

Polska, 2011

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: film historyczny/sensacyjny

czas trwania: 102 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Wrocław, jesień 1981 roku. Wśród działaczy "Solidarności" rośnie niepokój, konfrontacja opozycji z socjalistyczną władzą wydaje się nieunikniona.

Dziesięć dni przed ogłoszeniem stanu wojennego młodzi działacze dolnośląskiej "Solidarności" - Staszek (Wojciech Solarz), Józek (Krzysztof Czeczot), Piotr (Maciej Makowski), Maks (Marcin Bosak) oraz ich przywódca Władek (Filip Bobek) - postanawiają wyprowadzić z wrocławskiego banku 80 milionów związkowych pieniędzy, ponieważ władze chcą wkrótce zablokować możliwość dużych wypłat. Plan jest śmiały i niebezpieczny, gdyż funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa podążają za nimi krok w krok. Do bezpośredniej akcji ruszają Staszek, Piotr i Józek, który jest mózgiem operacji. Rozpoczyna się wyścig z czasem i pasjonująca rozgrywka, w którą zostają zaangażowani "cinkciarze", kasjerki, dyrektor banku (Cezary Morawski) i duchowni - ksiądz "Żegota" (Krzysztof Stroiński) i kardynał (Adam Ferency).

"80 milionów" przedstawia pełną suspensu i zaskakujących zwrotów akcji historię opartą na prawdziwych wydarzeniach. Opowiada o fragmencie najnowszej historii, a przede wszystkim o ludziach, którzy ją tworzyli. Bohaterowie są wzorowani na działaczach Regionu "Solidarności" Dolny Śląsk: Władysławie Frasyniuku, Józefie Piniorze, Piotrze Bednarzu i Stanisławie Huskowskim oraz na innych autentycznych postaciach, jak arcybiskup Gulbinowicz i dyrektor banku Jerzy Aulich. Z głównych bohaterów jedynie Maks jest kompilacją kilku postaci. Władysław Frasyniuk był przewodniczącym Zarządu Regionu Dolny Śląsk "Solidarności" i członkiem Prezydium Komisji Krajowej. W listopadzie 1981 roku podjął decyzję o wyjęciu pieniędzy z konta Zarządu Regionu i ich ukryciu. W latach 1991-2001 był posłem na Sejm RP z list Unii Demokratycznej i Unii Wolności, w latach 2002-05 przewodniczącym Unii Wolności. Popierał rząd Tadeusza Mazowieckiego. Od grudnia 2009 nie należy do żadnej partii. Jest współwłaścicielem firmy przewozowej FF Fracht. Józef Pinior, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego, został na mocy tajnej uchwały Zarządu Regionu aktywnym uczestnikiem akcji wycofania 80 mln zł z konta dolnośląskiej "Solidarności", które zostały przeznaczone na działalność struktur podziemnych. Pinior w latach 1996-99 był członkiem Unii Pracy, a w latach 2004-09 europosłem z ramienia tej partii. W wyborach 2011 bezpartyjny kandydat do Senatu z ramienia Platformy Obywatelskiej. Absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego jest również Stanisław Huskowski. W latach 1977-82 był pracownikiem naukowym w Instytucie Fizyki i współpracownikiem Klubu Samoobrony Społecznej, kolporterem oraz redaktorem wydawnictw niezależnych. W 1990 współzałożyciel Unii Demokratycznej, potem Unii Wolności, w latach 2001-02 prezydent Wrocławia, 2001-05 - senator RP, od 2005 poseł RP z listy PO. Piotr Bednarz w latach 1968-81 pracował jako ślusarz we wrocławskim Dolmelu. Od września 1980 roku w "Solidarności", uczestnik akcji ukrycia 80 milionów. Skazany na 4 lata pozbawienia wolności w maju 1984 roku, podjął próbę samobójczą i z rozciętym brzuchem trafił do szpitala. Od 1995 pracownik ZUS we Wrocławiu. Zmarł przedwcześnie w 2009 roku.

Józef Pinior i Piotr Bednarz, którzy złożyli podpisy na czeku pobrali 80 milionów złotych z konta wrocławskiego banku rano 3 grudnia 1981 roku. Wypłatę przygotował wcześniej dyrektor Jerzy Aulich, który tego dnia specjalnie nie przyszedł do pracy. Działacze nie byli przygotowani, że 80 milionów to fizycznie tak dużo pieniędzy. Choć dodatkowe walizki pożyczył im bank, i tak mieli duże trudności, żeby przerzucić walizy z dużego fiata do malucha. Aby zmylić ewentualny trop i sprawdzić, czy są śledzeni, długo krążyli po Wrocławiu i wyjeżdżali poza miasto. Później zawieźli pieniądze do kardynała Gulbinowicza. SB i MSW dowiedziały się o wypłacie pieniędzy dopiero dziesięć dni później i rozpoczęły atak propagandowy. Podejrzewali, że "skradzione" pieniądze są u arcybiskupa Henryka Gulbinowicza, ale nie potrafili tego dowieść.

Koprodukowane przez CANAL+ "80 milionów" to powiew świeżości w polskim kinie historycznym, a zarazem tegoroczny polski kandydat do Oscara. Decyzję taką podjęła polska Komisja Oscarowa powołana przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jej przewodniczący Juliusz Machulski podkreślił, że "80 milionów" spełnia kryteria Amerykańskiej Akademii Filmowej. Pokazuje w niebanalny, czytelny dla widza zza oceanu sposób polską historię. Waldemar Krzystek, zdobywca Złotych Lwów FPFF za "Małą Moskwę", jako reżyser i autor scenariusza (wspólnie z Krzysztofem Kopką), udowadnia, że o najnowszej historii można opowiadać w konwencji kina gatunkowego w odpowiednim tempie i z emocjami, bez kombatanckiego zadęcia. Interesuje go pojedynczy człowiek, indywidualny los ludzki, ukazywany na tle historycznym i politycznym. Reżyser nie ukrywa sympatii do swoich bohaterów, którzy nie mają w sobie nic z fanatyzmu. Potrafi znakomicie, w krótkich ujęciach, wskrzeszać atmosferę rzeczywistości PRL, ale nieustannie pojawia się też konflikt między radykalizmem a pragmatyzmem. Film przedkłada sprawy małe nad sprawy wielkie. Wśród ról na pierwszy plan wyrasta kreacja Piotra Głowackiego ("Dom zły", "W ciemności", "Sala samobójców"). Grany przez niego kapitan SB Stanisław Sobczak jest groteskowy i przerażający jednocześnie. W jego postaci aktor rewelacyjnie łączy prostactwo z przebiegłością i chamstwo z chorą ambicją. Występ Głowackiego dodaje filmowi zarówno dramatyzmu, jak i wisielczego humoru. Za swoją rolę aktor otrzymał w Tarnowie Nagrodę Specjalną. W 2012 roku na FPFF w Gdyni "80 milionów" dostało "Złotego Klakiera".


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

WASZE OPINIE

Jamal

Nie obrażę sie, jeśli nazwiecie największym marudą tego forum. Nie zmieni to mojej oceny tego filmu, w mojej ocenie zbyt przereklamowanego i niesłusznie wystawianego przez nas do walki o Oscary. Mam juz powoli dość naszego uwielbienia do kręcenia filmow w epoce komuznimu i jeszcze wypychanie tego na rynek światowy. Przeciez poza nami, tła tego filmu nikt nie zrozumie. Dawajmy do oscarów filmy uniwersalne,skoro moga tak robic np. Irańczycy to dlaczego nie my ?

Wydaje mi sie ze rezyser nie za bardzo potrafił się zdecydować w jakim kierunku ma pójsc ten film. Mamy wiec nierowne tempo, czasem rodem z kina sensacyjnego innym razem z ciekawie pokazana tamtą epoką i walką o wolność. Mnie to nie urzekło.

Dzwiek swietny ale powinnismy to traktowac na porzadku dziennym. Niestety w C+ taki standard to wydarzenie.

Pio

Zachwalacie, zachwalacie a ja nie pochwalę tak mocno filmu, otóż film w moim mniemaniu
nie znalazł się w rubryce bardzo dobry.. Film 80 milionów mnie nie porwał, miejscami
nudny, bardzo mało wątku wciągającego do tego obrazu. Film obejrzałem od początku do
końca, lecz jutro,pamiętał o nim nie będę. Co do dźwięku, to DD.5.1 powinien być już dawno
standardem.

zn46

Perfekcyjna ścieżka dźwiękowa w dodatku 5.1 DD - to wielkie brawa. Jakość obrazu hd wyśmienita, do tego montaż na wysokim poziomie bez tzw. bajerów, przyspieszeń itp. Świetne teksty i humor, a trudne tematy pokazono bez owijania w bawełnę i udawanej pompatyczności.
80 milionów
reżyseria:
Polska, 2011
Wrocław, jesień 1981 roku. Wśród działaczy "Solidarności" rośnie niepokój, konfrontacja opozycji z socjalistyczną władzą wydaje się nieunikniona.
film historyczny/sensacyjny
80 milionów
3,5 5 1 41