EMISJE

WT | 25.09 | 06:00

CANAL+ DISCOVERY

WT | 25.09 | 13:00

CANAL+ DISCOVERY

Europa filmowa

Polska, 2018

gatunek:

czas trwania: 60 min

Ocena filmu

3.20

Opis

Aktor Rafał Zawierucha wyrusza w podróż po Europie śladami największych europejskich i światowych dzieł filmowych, pokazując widzom miejsca, gdzie kręcono do nich zdjęcia. Premierowe odcinki oryginalnej produkcji CANAL+ DISCOVERY "Europa filmowa" w każdą niedzielę od 7 stycznia o 12:30.

Londyn ma bardzo długą filmową biografię. To tu rodzili się wybitni reżyserzy i aktorzy tacy jak Alfred Hitchcock czy Charlie Chaplin. To tu kręci się najwięcej filmów, bo to miasto to prawie jak jedna, wielka filmowa scenografia. Jego ślady możemy odnaleźć w takich filmach jak: "Mechaniczna pomarańcza", "Trainspotting", "Piąty element" czy "Cztery wesela i pogrzeb".

Wyjątkowe filmowe miejsca w stolicy Wielkiej Brytanii zaprezentuje widzom znany z produkcji CANAL+ DISCOVERY "Polska filmowa" Rafał Zawierucha. Tym razem na trasie jego europejskiej podróży znajdą się oprócz Londynu m.in. Rzym, Praga, Paryż, Toskania i Prowansja.

europa-filmowaW programie zobaczymy jak świat realny zamienia się w filmową iluzję. Goście Rafała - wybitni twórcy i autorytety kina - zdradzą widzom tajniki swojej pracy na planach największych filmowych produkcji. W Paryżu Rafał spotka się z Anne Seibel, nominowaną do Oscara scenografką "O północy w Paryżu" oraz Gillem Castera - kierownikiem produkcji hollywoodzkiego hitu "Incepcja". W Rzymie, na Piazza del Popolo, porozmawia ze scenografem "Zakochanych w Rzymie".


WYWIAD Z RAFAŁEM ZAWIERUCHĄ

- Spotykamy się przy okazji premiery serii dokumentalnej CANAL+ DISCOVERY "Europa filmowa". Jest to w pewnym sensie kontynuacja serii "Polska filmowa", której dwa sezony prowadziłeś. Można powiedzieć, że jesteś już pewnego rodzaju specjalistą od "filmowych podróży".
- (śmiech) Tak. Jestem chodzącą filmową encyklopedią. W trakcie realizacji "Polski filmowej" spotykałem się z cudownymi polskimi filmowcami, m.in. Jerzym Hoffmannem, już nieżyjącym Andrzejem Wajdą czy też Panią Beatą Tyszkiewicz i rozmawialiśmy o filmach, które powstawały w danych miejscach, o konkretnych scenach, które tam były kręcone. I to był pierwszy, oczywiście bardzo ważny aspekt tej przygody. Ale myślę, że górnolotnie mówiąc, cud tego programu polegał przede wszystkim na tym że oprócz rozmów, na planie budziliśmy też związane z danym dziełem wspomnienia. Pamiętam jak z panem Wojciechem Marczewskim pojechaliśmy do pałacu w Bożkowie, gdzie kręcił "Dreszcze" i on powiedział do nas, że dopiero teraz na tych schodach w pełni widzi tę scenę, te lecące z góry pomarańcze. To było niesamowite towarzyszyć mu w tych wizjach. Do tego dochodzą jeszcze odwiedzanie i pokazywanie miejsc w Polsce, często nieznanych w ogóle przeciętnemu widzowi oraz jeszcze taka "kuchnia kuchni", czyli to co się działo między ujęciami i nie weszło do programu. Moim marzeniem jest napisać książę o tych wszystkich rzeczach, które zostały powiedziane a nienagrane (śmiech).

- Do tych rzeczy nienagranych na pewno jeszcze dojdziemy, tymczasem wybierzmy się już do Europy. Skąd ten pomysł?
- Drugi sezon "Polski Filmowej" kończył się sceną, w której wsiadam do helikoptera i odlatuję. Okazało się, że niedługo potem producenci podjęli decyzję o rozpoczęciu prac nad kontynuacją programu, ale w całej Europie. europa-filmowa Był to pomysł, już teraz wiem, totalnie szalony. Nikt wcześniej nie zrealizował czegoś takiego, na tak dużą skalę. Można powiedzieć że jesteśmy pionierami (śmiech). Ale było to też na pewno cudowne wyzwanie i cieszę się, że mogę o tym opowiadać, bo historii do opowiedzenia jest mnóstwo.

- Jak wyglądało już samo nagrywanie programu?
Zaczęliśmy od Paryża, potem ruszyliśmy do Prowansji, na Lazurowe Wybrzeże, przez Toskanię i na koniec do Rzymu. Był to nasz najdłuższy jednorazowy wyjazd z ekipą realizacyjną. Potem odwiedziliśmy jeszcze Londyn, Pragę i kilka innych filmowych miejsc, które będzie można zobaczyć w programie. Wcześniej poleciałem też na dodatkowe spotkanie do Francji, podczas którego widziałem się ze scenografką Anną Seibel, która była odpowiedzialna za dekoracje do m.in. "O północy w Paryżu". Byliśmy dokładnie w miejscu, gdzie grany przez Owena Wilsona bohater przenosił się w czasie. Prawdziwa magia! Spotykanie się z ludźmi naprawdę światowego formatu, mówimy tu przecież o nominacjach do Oscara, to dla mnie jako aktora niesamowite przeżycie.

- Jakie różnice miedzy planami w Polsce i w Europie dostrzegasz? Praca filmowców wygląda tam inaczej?
- Różnica jest ogromna. Nie umniejszając absolutnie naszym wybitnym twórcom, w miejscach które odwiedzaliśmy czuje się zwłaszcza różnicę w samym podejściu do filmu. Zaskakujące było to jak spotykani twórcy bardzo chcieli z nami rozmawiać i dzielić się swoimi doświadczeniami. Przywozili nam na plan mnóstwo swoich materiałów - teczki ze zdjęciami z planu, szkice, itp. Potrafili opowiadać o nich godzinami. Mieliśmy też dostęp do wielu miejsc i rekwizytów, które odegrały niebagatelną rolę w znanych filmach. W Berlinie na przykład byliśmy na Tempelhof, nazywanym lotniskiem Hitlera, które "zagrało" w filmie "Most Szpiegów". W tamtejszym hangarze stał też samolot, którym latał w filmie Tom Hanks. Mieliśmy go na wyciągnięcie ręki! Jednym z takich najwspanialszych spotkań było również to z twórcami "Pod słońcem Toskanii". Na miejscu rozmawialiśmy m.in. z aktorem Vincentem Riottą, który okazał się człowiekiem naprawdę niesamowitym. Z tą podróżą wiąże się też dość zabawna historia. Z rożnych względów nie mogliśmy wejść do tego domu, gdzie mieszkali bohaterowie filmu. W pewnym momencie, nie wiadomo skąd, na plan przyjechała ochrona i zrobiła się straszna awantura. Okazało się, że poskarżył się na nas jeden z sąsiadów, który myślał że próbujemy się dostać do tego domu na dziko, przez płot, choć nic takiego nie miało miejsca. Kiedy wszystko się wyjaśniło, ochroniarze, tak jak gorąco próbowali nas przegonić, zaczęli nas równie gorąco przepraszać.

- Miałeś przyjemność rozmawiać z naprawdę wieloma znakomitymi filmowcami. Które spotkanie wspominasz najcieplej, kto zrobił na Tobie największe wrażenie?
- Było ich naprawdę wiele! Jednym z najważniejszych spotkań było dla mnie na pewno to z reżyserem "Teorii wszystkiego", który oprowadził nas po miejscach, w których realizował film. Zabrał nas m.in. do tego słynnego 900-letniego pubu, gdzie spotykali się bohaterowie filmu. Cudowny człowiek, pełen pasji. Niezwykłe było też spotkanie z producentami filmu "Jak zostać królem". Duże wrażenie zrobiła na mnie również rozmowa ze wspaniałą scenografką, która pracowała m.in. przy "Incepcji". Wraz z nią odwiedziliśmy wszystkie te charakterystyczne miejsca, gdzie we śnie głównych bohaterów "załamywał się" krajobraz. No i na pewno nie zapomnę spotkania z właścicielem winnicy, w której Ridley Scott kręcił film "Dobry Rok". Magiczne miejsce.

- Mówisz o "Incepcji" i Ridleyu Scotcie, wspomniałeś o "Moście szpiegów", to wszystko są wielkie amerykańskie produkcje, za którymi stoją wybitnie amerykańscy reżyserzy. Co przyciąga filmowców zza oceanu, którzy mają przecież do dyspozycji swoją "fabrykę snów", do Europy?
- Zdenek Fiala, który był asystentem Milosa Formana przy "Amadeuszu", opowiadał nam, że kiedy przyjechali na zdjęcia do Pragi, to okazało się, że tam już jest praktycznie gotowa scenografia, wszystko jest tak jak to sobie wcześniej wyobrazili. Myślę że to jest klucz i pod tym kątem powinniśmy też promować Polskę, bo mamy mnóstwo terenów, które mogą się stać scenografią dla ekip filmowych z całego świata. Uważam, że ten program też w jakiś sposób ma szansę tę ideę wypromować. Drugim ważnym argumentem jest także to, że w wielu przypadkach miejsca, w których dzieje się akcja filmu istnieją naprawdę, tak jak chociażby we wspomnianym już przeze mnie filmie "Most Szpiegów". Ten most ciągle stoi i tam naprawdę dochodziło do wymiany szpiegów.

- Gdyby ktoś chciałby zrobić sobie taką filmową wycieczkę gdzie powinien zacząć?
- Taką podróż najlepiej zacząć od Paryża, to miasto z niezwykle bogatą filmową przeszłością. Dalej szlak filmowy prowadziłby do Arles przez Prowansje, potem na Lazurowe Wybrzeże, następnie Toskanię, aby swój finał znaleźć w kolejnym wyjątkowym filmowym mieście - Rzymie. europa-filmowa

- A co z Londynem? Okazuje się, że jest to miasto, w którym i o którym nakręcono najwięcej filmów w historii kina.
- Londyn to przede wszystkim James Bond! W programie pokazujemy budynek, w filmie znajdowała się siedziba MI6. Na miejscu rozmawialiśmy ze specjalistą od efektów specjalnych, który opowiada nam jak to się stało, że grany wówczas przez Pierce'a Brosnana Bond mógł wyskoczyć z tego budynku łódką wprost do Tamizy. Myślę, że Londyn zawdzięcza swoją popularność temu, o czym wspominałem wcześniej - gotowym scenografiom. Jest też bardzo różnorodny. Można w nim nakręcić zarówno film o Żelaznej Damie, jak i obraz fantasy, jak np. seria o Harrym Potterze. Muszę jednak przyznać, że mnie osobiście Londyn nie przyciąga. Londyn i Berlin to nie są moje klimaty. Dla mnie Francja, Włochy czy Grecja, w której jeszcze nie byliśmy, ale bardzo chciałbym żebyśmy z "Europą Filmową" się tam wybrali, to jest to!

- Czy po takiej wyprawie inaczej patrzysz na obejrzane wcześniej filmy?
- Jest w tym coś ciekawego, to prawda. Mam już takie małe zboczenie (śmiech). Od razu widzę jaki kadr, zwracam uwagę na co jest przebitka po drugiej stronie. Ale ciekawe jest też to i myślę, że też dla widzów będzie to dodatkowy walor, że po takim programie, te miejsca też odkrywasz inaczej, inaczej już na nie patrzysz i nigdy wypad do Paryża czy do Rzymu nie będzie już taki sam.

- Warto wybrać się w taką podróż?
Myślę, że jak najbardziej warto się wybrać w taką podróż i również warto obejrzeć "Europę filmową" w CANAL+ DISCOVERY, do czego serdecznie zachęcam i namawiam.

Rafał Zawierucha - aktor filmowy i teatralny, od 2013 roku w zespole Teatru Współczesnego. W CANAL+ DISCOVERY prowadził programy "Polska filmowa" oraz "Polska filmowa 2". 7 stycznia na antenie CANAL+ DISCOVERY premierę będzie miała seria "Europa filmowa", której również jest gospodarzem.
Europa filmowa
Polska, 2018
Aktor Rafał Zawierucha wyrusza w podróż po Europie śladami największych europejskich i światowych dzieł filmowych, pokazując widzom miejsca, gdzie kręcono do nich zdjęcia. Premierowe odcinki oryginalnej produkcji CANAL+ DISCOVERY "Europa filmowa" w każdą niedzielę od 7 stycznia o 12:30.
Europa filmowa
4,0 5 1 71