Kategoria: Puchar Króla

Rewanżowe mecze 1/8 finału Pucharu Króla

wt 10 stycznia 2017

Od wtorku do czwartku w kanałach sportowych nc+ fani hiszpańskiego futbolu będą mogli śledzić rewanżowe mecze 1/8 finału Pucharu Króla.

Atletico Madryt - UD Las Palmas

wtorek, 21:10, CANAL+ SPORT

Tydzień temu piłkarze Diego Simeone pokonali zespół z Las Palmas 2-0. Bramki dla drużyny z Madrytu zdobywali Koke i Antoine Griezmann. Rewanż powinien być dla Los Colchoneros czystą formalnością. W pierwszym spotkaniu argentyński szkoleniowiec postawił na swoją najlepszą "11". Czy we wtorek da szansę zmiennikom?

Villarreal CF - Real Sociedad

środa, 18:55, CANAL+ SPORT2

O prawo gry w ćwierćfinale Pucharu Króla walczą sąsiedzi z ligowej tabeli - piąty Villarreal CF i szósty Real Sociedad. W lepszym położeniu przed meczem rewanżowym znajdują się piłkarze z San Sebastian, którzy w pierwszym spotkaniu pokonali swoich rywali 3-1. Gol strzelony na wyjeździe pozwala jednak myśleć "Żółtej Łodzi Podwodnej" o awansie do 1/4 finału. Jeśli jednak gospodarze stracą bramkę na własnym stadionie o sukces będzie niezwykle trudno.

FC Barcelona - Athletic Club

środa, 21:10, CANAL+ SPORT

To była największa sensacja zeszłego tygodnia w hiszpańskim futbolu. Naszpikowany gwiazdami mistrz Hiszpanii, FC Barcelona, musiał uznać wyższość zespołowi z Bilbao. Baskijczycy wygrali z Blaugraną 2-1 kończąc mecz w "9"(!!). Podopieczni Luisa Enrique nie potrafili wykorzystać przewagi dwóch zawodników, do czego w dużej mierze przyczynił się arbiter meczu nie dyktując dla Barcelony ewidentnego rzutu karnego. Spotkanie rewanżowe zapowiada się arcyciekawie.

Sevilla FC - Real Madryt

czwartek, 21:10, CANAL+ SPORT2

To obecnie dwie najlepsze drużyny hiszpańskiej La Ligi. Tym większe zdziwienie wzbudził wynik pierwszego spotkania między tymi zespołami w 1/8 finału Pucharu Króla. "Królewscy" nie dali Sevilli żadnych szans. Wynik 3-0 sprawia, że kwestia awansu jest praktycznie rozstrzygnięta. Chyba, że... gospodarze szybko obejmą prowadzenie, przed przerwą trafią na 2-0 i nie stracą żadnej bramki. Wtedy w szeregi Realu wkradnie się nerwowość. Możliwe?

Więcej o hiszpańskim Pucharze Króla