Ekstra plus/ekstra minus: 9. kolejka

wt 20 września 2016

Podsumowujemy 9. kolejkę LOTTO Ekstraklasy. Na plus cała Jagiellonia, na minus Śląsk. Ciężka sytuacja Legii Warszawa.

PLUSY

1. Postawa Jagiellonii Białystok

Piłkarze z Białegostoku w piątek we Wrocławiu nieźle się zabawili. Najpierw dwa szybkie strzelił Przemysław Frankowski, później dołączył do niego Konstantin Vassiljev, a kolejkę zamknął Taras Romańczuk. Mistrzem gry znowu Estończyk, czyli najlepszy zawodnik 9. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Na tle podopiecznych Mariusza Rumaka białostocczanie wyglądali jak… Borussia na tle Legii. Wrocławianie rozegrali chyba najgorsze spotkanie w tym sezonie i zasłużenie przegrali na swoim stadionie aż 0-4. I był to najmniejszy wymiar kary. Gdyby piłkarze Michała Probierza wykorzystali chociaż 50% sytuacji podbramkowych, mecz mógłby zakończyć się wynikiem 0-7.

2. Grzegorz Bonin

Są takie mecze, kiedy on po prostu odpala. I nikt nie potrafi go zatrzymać. Grzegorz Bonin znów przypomina o sobie szerszej publiczności. I to w jakim stylu! Jego gol spokojnie może pretendować do najpiękniejszej bramki trwającego sezonu. Bonin ma już 33 lata, ale wciąż nie przestaje zadziwiać. Czy lider Górnika Łęczna zagra jeszcze w silniejszej drużynie? Umiejętności z pewnością mu nie brakuje. O grze w reprezentacji musi już raczej zapomnieć, ale występy w zespole walczącym o europejskie puchary? Czemu nie! Bonin przydałby się wielu polskim klubom, które mają większe aspiracje niż zespół zielono-czarnych.

3. Jose Kante

Czekajcie, on musi w końcu odpalić! – tak w kontekście Jose Kante w zeszłym sezonie mówili piłkarscy eksperci. Kante praktycznie w każdym meczu w barwach zabrzańskiego Górnika udowadniał, że potrafi grać w piłkę. Udowadniał też, że… nie umie strzelać bramek. Ilość marnowanych okazji przez Hiszpana przekraczała wszelkie granice. Sytuacja zmieniła się po transferze napastnika do Wisły Płock. Kante przełamal się w spotkaniu z Ruchem, zaś w sobotę zdobył dublet, zapewniając swojemu klubowi zwycięstwo w starciu z Pogonią Szczecin. Być może Hiszpan potrzebował po prostu więcej czasu na zaaklimatyzowanie się w naszym kraju. Czujemy pod skórą, że jeszcze nie raz Kante znajdzie się w naszej „plusowej” rubryce.

MINUSY

1. Śląsk Wrocław

Zremisowali z Legią i Lechem. Rozgromili w Krakowie Wisłę. Zostali zniszczeni przez Jagiellonię. Porażka 0-4 u siebie mówi sama za siebie. A mogło być 0-7, 0-8… Gdyby piłkarze Michała Probierza wykorzystali chociaż połowę okazji… Aż strach pomyśleć jakim wynikiem zakończyłoby się to spotkanie. Jedno jest pewne, włodarze Śląska mogliby nie wytrzymać i Mariusz Rumak pakowałby w tym momencie walizki. Śląsku, tak być nie może! Jeżeli Jagiellonię uznajemy za dobry, ekstraklasowy zespół to Śląsk zagrał w piątek na poziomie zespołu z trzeciej bądź czwartej ligi. Zimny prysznic. Halo Wrocław! Budzimy się!

2. Bogusław Leśnodorski

Mówi się o tym, że Legia to klub na wysokim europejskim poziomie. Mówi się, że prawie wszystko w Warszawie pod względem organizacyjnym funkcjonuje tak jak powinno. Marketingowo? Super. Infrastruktura? Coraz lepsza. Transfery? Coraz bardziej spektakularne. A jednak… coś tu nie gra. Czy klub, w którym prezes zwalnia trenera za pośrednictwem Twittera dobrze funkcjonuje? Chyba nie. Czy klub, w którym prezes na Twitterze ogłasza, że niektórzy piłkarze więcej w Legii nie zagrają funkcjonuje dobrze? Chyba nie. Czy prezes jest odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu?



3. Gra obronna Legii przy stałych fragmentach gry

Nie ma czegoś takiego. Nie istnieje pojęcie „gra obronna Legii przy stałych fragmentach gry”. Chaos, chaos i jeszcze raz chaos. Liczba goli straconych przez Legię w podobnych okolicznościach jest zatrważająco duża. Z Borussią dwa, z Zagłębiem jeden, kilka w poprzednich kolejkach LOTTO Ekstraklasy. Brak koncentracji, brak zrozumienia, brak odpowiedniej taktyki? Ciężko powiedzieć. Generalnie ciężko uwierzyć, że mistrz Polski popełnia aż takie WIELBŁĄDY we własnym polu karnym. Ostatnio w ogóle przy Łazienkowskiej dzieje się mnóstwo dziwnych rzeczy. Zwolnienie Besnika Hasiego lekarstwem na całe zło?