Ekstra plus / ekstra minus: 8.kolejka

śr 14 września 2016

Co zapamiętamy z 8. kolejki LOTTO Ekstraklasy? Na pewno szaleńczy pościg Górnika Łęczna oraz kolejną porażkę Legii Warszawa.

PLUSY

1) Javi Hernandez

Debiut marzenie. Javi Hernandez – nowy nabytek Górnika Łęczna strzelił dwa gole w starciu z Piastem, dzięki czemu „zielono-czarni” wyjechali z Gliwic z jednym punktem. Nie byłaby to rzecz niezwykła, gdyby nie dwie okoliczności. Po pierwsze łęcznianie przegrywali w tym spotkaniu już 0-3, po drugie Javi dwukrotnie pokonał Jakuba Szmatułę w doliczonym czasie gry. Takiego meczu w tym sezonie w LOTTO Ekstraklasie jeszcze nie było. Jedno jest pewne – Javi na długo zapamięta swój pierwszy mecz w naszej lidze.

2) Konstantin Vassiljev

Stały bywalec naszego zestawienia. Konstantin Vassiljev nie zwalnia tempa. Estończyk z sześcioma golami na koncie prowadzi w klasyfikacji strzelców LOTTO Ekstraklasy. W skali 1-10 jego ostatnie trafienie oceniamy na 12. Na gali podsumowującej ligowy sezon zawsze wybierana jest Bramka Sezonu. Jednego kandydata już mamy. Murowanego kandydata.

3) Krzysztof Pilarz

Nie bez przyczyny bramkarz Bruk-Bet Termaliki został nominowany do tytułu Zawodnika Kolejki. To był chyba najlepszy mecz Pilarza w barwach „Słoni”. Gdyby nie jego wysoka dyspozycja, prawdopodobnie Legia wywiozłaby z Niecieczy komplet punktów. A tak… podopieczni Czesława Michniewicza wylądowali na trzecim miejscu w tabeli. Kto by się spodziewał tak dobrego początku sezonu w wykonaniu „Słoni”? Pewnie niewielu, choć korzystny rezultat w meczu z Legią akurat można było przewidzieć. W zeszłym sezonie zespół z Warszawy w Niecieczy przegrał 0-3, u siebie zremisował 1-1. Termalica wyraźnie „nie leży” piłkarzom mistrza Polski.

MINUSY

1) Piast Gliwice

Jeśli nie wygrywa się meczu prowadząc 3-0 to trzeba znaleźć się na liście minusów. Cóż to byłby za powrót Radoslava Latala, gdyby taki wynik utrzymał się do końca spotkania. Pierwsza połowa to koncert w wykonaniu „Piastunek”. Co jednak stało się po przerwie? Odpowiedź nasuwa się sama – gliwiczanie za szybko uwierzyli, że mecz jest już rozstrzygnięty. Nie potrafili utrzymać koncentracji, nie potrafili odpowiednio zareagować na stratę pierwszego gola. No i Javi… tego zawodnika wszyscy w Gliwicach zapamiętają na długo.

2) Legia Warszawa

Jak najlepiej opisać pierwsze osiem kolejek obecnego sezonu w wykonaniu Legii Warszawa? Od zakończenia II wojny światowej Legia nie była tak nisko w tabeli na tym etapie rozgrywek. Mistrzowie Polski zdążyli już przegrać trzy mecze i plasują się dwa miejsca nad strefą spadkową. Gdyby nie awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów UEFA Besnik Hasi raczej w Warszawie już by nie pracował. Gra mistrzów Polski pozostawia wiele do życzenia. W ataku brakuje tego z czego Legia słynęła w ostatnich sezonach – kreatywności. Temu problemowi zaradzić ma transfer Miroslava Radovicia. Besnik Hasi bardzo liczy również na Walerija Kazaiszwilego – młodego Gruzina, który zdążył już zaliczyć wiele udanych występów w holenderskiej Eredivisie. I pamiętajmy – po podziale punktów Legia w tym momencie traciłaby jedynie trzy „oczka” do lidera…

MZ