POWERED BY GOOGLE
CANAL+
MARZEC
od
do
słowo(a) wyszukiwane
High Definition hd
obraz 16/9 16-9
lektor/napisy Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Surround Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Digital 5.1 Wersja z lektorem
na żywo NA ŻYWO

KATEGORIE

LIGA ANGIELSKA: MECZ FC LIVERPOOL - EVERTON LIVERPOOL

LIGA ANGIELSKA: MECZ FC LIVERPOOL - EVERTON LIVERPOOL
PIŁKA NOŻNA

Spotkania zespołów z Merseyside należą do najsłynniejszych derbowych pojedynków w Europie. We wczesne sobotnie popołudnie kluby z Liverpoolu spotkają się na Anfield Road. (Fot. www.newspix.pl)

Nie będzie to starcie europejskich gigantów, za jakie niewątpliwie możemy uznawać planowane na niedzielę derby Londynu pomiędzy Chelsea a Liverpoolem i jakim już wkrótce mogą stać się mecze zespołów z Manchesteru. A jednak - przynajmniej patrząc przez pryzmat tradycji - to derby Merseyside należy uznać za najważniejsze tego typu spotkanie w Anglii. Dość powiedzieć, że kluby z miasta Beatlesów w sumie zdobyły 27 tytułów mistrzowskich, więcej niż zespoły z Manchesteru (20) czy Londynu (18). Mieszkańcy Liverpoolu jako jedyni mogą poszczycić się dwoma zespołami mającymi na koncie przynajmniej cztery tytuły mistrzowskie. Mniej utytułowany Everton z dziewięcioma zwycięstwami w lidze na koncie zdecydowanie góruje nad Chelsea (3 tytuły), Manchesterem City czy Tottenhamem (po 2 mistrzostwa).

Przez długie miesiące obecnego sezonu obie drużyny z Liverpoolu graly znacznie poniżej oczekiwań, w niczym nie nawiązując do swojej dumnej historii. Znacznie wyżej notowani podopieczni Rafaela Beniteza jesienią zdążyli zanotować passę dziesięciu meczów z jedną tylko wygraną (paradoksalnie The Reds w tym okresie ograli Manchester United) i odpaść z Ligi Mistrzów w fazie grupowej, a wkrótce po Nowym Roku pożegnali się z Pucharem Anglii po kompromitującej porażce z Reading. Pod koniec listopada to właśnie derbowe zwycięstwo z Evertonem na Goodison Park wydawało się punktem zwrotnym trudnego dla Liverpoolu sezonu, jednak przewidywania się nie sprawdziły. Ostatnio jednak Gerrard i spółka zaliczyli passę sześciu meczów bez porażki, a czwarte miejsce wciąż jest jak najbardziej w ich zasięgu. Awans do eliminacji Ligi Mistrzów to jedyne, na co stać jeszcze w tych rozgrywkach nie tak dawnych pretendentów do tytułu.

Derby na Goodison Park, wygrane 2:0 przez The Reds, nieoczekiwanie oznaczały początek lepszej passy dla Evertonu. Wcześniej The Toffees prześladowani przez plagę kontuzji spisywali się w lidze znacznie poniżej oczekiwań, a w rozgrywkach Ligi Europejskiej zostali rozgromieni przez Benficę. Tymczasem porażka z lokalnym rywalem była jak dotąd ostatnią ligową przegraną podopiecznych Davida Moyesa. W kolejnych dziewięciu meczach piłkarze w niebieskich koszulkach nie zaznali goryczy porażki, a w międzyczasie zdołali urwać punkty min Arsenalowi i Chelsea. Dobra seria pozwoliła im awansować do górnej polowy tabeli, a niektórzy eksperci wierzą nawet, że Everton rzutem na taśmę powalczy o start w pucharach.

Pod nieobecność kontuzjowanego snajpera Liverpoolu, Fernando Torresa, wydaje się, że największe zagrożenie dla Tima Howarda może stanowić ofensywny pomocnik gospodarzy Steven Gerrard. Nic dziwnego, że media zastanawiając się, czyja dyspozycja okaże się kluczowa w sobotę, porównują gwiazdę reprezentacji Anglii do australijskiego "vis a vis" Gerrarda w ekipie Evertonu - Tima Cahilla. Warto też pamiętać, że Gerrard może skupiać się na ofensywie mając za plecami niezwykle solidnego defensywnego pomocnika Javiera Mascherano, a o spokój w środku pola w ekipie Evertonu dba Marouane Fellaini. Kto wie, czy największe zagrożenie nie będzie pochodzić z prawego skrzydła obu zespołów, bowiem to tam występują nominalni napastnicy - Dirk Kuyt z Liverpoolu i wypożyczony do Evertonu Amerykanin Landon Donovan.

Marcin Ostrowski (CANAL+)

Spotkanie będą komentować Marcin Rosłoń i Rafał Nahorny