Hierro, odludna hiszpańska wysepka na Atlantyku. María (Elena Anaya) decyduje się spędzić tu wakacje wraz z pięcioletnim synkiem Diego. Podczas rejsu promem chłopiec znika w tajemniczych okolicznościach.
Długie i intensywne poszukiwania malca nie dają rezultatu. Jakiś czas później María zostaje wezwana na Hierro przez policję. Kobiecie ma zostać przedstawione do identyfikacji ciało dziecka. Okazuje się, że zwłoki nie należą do jej syna, a María dowiaduje się, że w tym samym czasie co Diego na wyspie zaginął inny chłopiec. Kobieta postanawia podjąć własne śledztwo i wyjaśnić tajemnice, jakie skrywa ten odizolowany od świata skrawek ziemi.
Wielbiciele hiszpańskiego kina grozy, których nie brak od czasu sukcesów takich tytułów, jak "Labirynt fauna", "Sierociniec" i "[REC]", z pewnością nie będą zawiedzeni "Wyspą zaginionych". Pełnometrażowy debiut
GABE IBÁÑEZA nie tylko fascynuje typową iberyjską aurą, lecz także budzi skojarzenia z klasyką psychologicznego thrillera - "Psychozą" Alfreda Hitchcocka, "Lśnieniem" Stanleya Kubricka czy też "Matnią" i "Wstrętem" Romana Polańskiego.
"Wyspa zaginionych" jest także prawdziwym popisem aktorskim odtwórczyni głównej roli
Eleny Anayi, znanej z filmów Pedra Almódovara ("Porozmawiaj z nią", "Skóra, w której żyję").
"Jako María przyjmuje na siebie brutalny i karzący wyrok losu" - mówi o kreacji swej gwiazdy Gabe Ibáñez.
"Tworzy niezapomnianą postać, wciągając nas w podróż pełną strachu, szaleństwa i przemocy". Równie ważna jest w tym nastrojowym filmie rola, jaką "odgrywa" sama wyspa. Hierro to miejsce tyleż urokliwe, co tajemnicze - najmniejsza z Wysp Kanaryjskich, najdalej wysunięty na południe skrawek Europy.
"To efektowny zakątek świata, znacznie odbiegający od jakichkolwiek stereotypów wizualnych; wyspa obdarzona wielką, wyczuwalną siłą" - przekonuje reżyser.
"Niepokojące "nigdzie", gdzie czujesz się zagubiony i bezradny. Gdzie rodzą się twoje najgorsze obawy. Gdzie twoje koszmary przybierają realny kształt". Niepokojąca aura, wielka tajemnica, umiejętnie stopniowane napięcie - to podstawowe atuty "Wyspy zaginionych", którą uznać można za nietuzinkowy
thriller dla wymagającego widza. Podobne zdanie wygłaszali krytycy, w tym Rob Nelson z magazynu "Variety", który zachwalał obraz słowami:
"Profesjonalna produkcja, która na każdym kroku sugeruje, że o Gabe Ibáñeza upomni się wkrótce Hollywood".
SPRAWDŹ
NAJBLIŻSZE PREMIERY FILMOWE
CZYTAJ
BLOGI FILMOWE
OGLĄDAJ
MAGAZYN AKTUALNOŚCI FILMOWE