POWERED BY GOOGLE
CANAL+
LIPIEC
  • pn
  • wt
  • śr
  • cz
  • pt
  • so
  • nd
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
SIERPIEń
od
do
słowo(a) wyszukiwane
High Definition hd
obraz 16/9 16-9
lektor/napisy Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Surround Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Digital 5.1 Wersja z lektorem
na żywo NA ŻYWO

KATEGORIE

UMOWA

The Deal
UMOWA
FOTOGALERIA
16
KOMEDIA
USA/Kanada, 2008, 96 min.
reżyseria: Steven Schachter
premiera w CANAL+: 11.12.2009 r.
najbliższe emisje
pt 6.08 g. 00:45 CANAL+ High Definition lektor/napisy

Charlie Berns (William H. Macy) jest producentem filmowym. Niegdyś odnosił wielkie sukcesy, jednak po latach niepowodzeń jego notowania w Hollywood drastycznie spadły.

Zrezygnowany filmowiec rozważa już nawet samobójstwo, kiedy nieoczekiwanie nawiedza go siostrzeniec Lionel (Jason Ritter), początkujący scenarzysta. Chłopak odwodzi Bernsa od samobójczych zamiarów, po czym roztacza przed nim wizję wspólnego przedsięwzięcia: niekonwencjonalnego filmu biograficznego o XIX-wiecznym brytyjskim polityku Benjaminie Disraelim. Entuzjazm Lionela udziela się Charliemu, a do tego zainteresowanie projektem wyraża wpływowe studio, które deleguje do nadzoru nad nim agentkę Deidre Hearn (Meg Ryan). Prace nad filmem postępują bez przeszkód do momentu, gdy zostaje uprowadzony odtwórca głównej roli Bobby Mason (LL Cool J). Berns nie traci jednak rezonu, przenosi plan filmowy do Europy i wprowadza do scenariusza kolejne zmiany, w których ciężko połapać się nawet jemu samemu.

Benjamin Disraeli był XIX-wiecznym mężem stanu, który w historii zapisał się jako jeden z najwybitniejszych premierów Wielkiej Brytanii. Właśnie jemu ma być poświęcona produkcja autorskiego tandemu, złożonego z wypalonego producenta-weterana i pełnego energii scenarzystę-żółtodzioba. W ich wersji Disraeli jest jednak czarnoskóry, a akcja filmu ma się rozgrywać w RPA. Kolejne nieprzewidziane przypadki i komplikacje sprawiają, że filmowcy raz za razem zmieniają scenariusz, aż biograficzny obraz przeobraża się w idiotyczną krwawą jatkę, która obraża Arabów, Żydów, kobiety, a także inteligencję widzów. Historia ta została pierwotnie opisana przez Petera Lefcourta w szalenie zabawnej powieści "Umowa", która stała się podstawą scenariusza filmu STEVENA SCHACHTERA ("Mąż idealny", "Od drzwi do drzwi"). Lefcourt, doświadczony producent i scenarzysta, laureat Emmy za serial "Cagney i Lacey", przedstawił współczesną Fabrykę Snów w bardzo krzywym zwierciadle. Do przedsięwzięcia został zaangażowany William H. Macy (trzy nominacje do Złotego Globu i jedna do Oscara), który nie tylko podjął się zagrania głównej roli, ale i napisania wraz z Schachterem scenariusza. Oprócz obdarzonego charakterystyczną twarzą Macy'ego w obsadzie "Umowy" pojawiła się także m.in. Meg Ryan, znany raper LL Cool J oraz Elliott Gould, czyli niezapomniany Trapper John z filmu "MASH" Roberta Altmana. Jedna z najtrafniejszych recenzji "Umowy" pojawiła się w tygodniku "Boston Phoenix", gdzie napisano, że obraz Schachtera jest "żywą, ostrą satyrą, wymierzoną poniekąd w samych twórców. Trudno jej się oprzeć, kiedy czysty idiotyzm zostaje wyszydzony przez doborową obsadę z Williamem H. Macym na czele".

ZOBACZ INNE FILMY TEGO REŻYSERA

TYTUŁ
NAJBLIŻSZA EMISJA
CIEPŁA CZAPKA
dramat, USA, 2004, 88 min.
 
TRON SYRENY
dramat, USA, 2006, 85 min.
 


OCEŃ FILM

pozycja w ostatnim rankinguśrednia punktówsuma punktówmarzec 2010
84 (1753)3.00 (3.00)15 (31)
W nawiasach prezentujemy wartości rankingu wszech czasów.
 
Bartolomeusz 


postów: 3441
 11.12.2009 23:35CYTUJ

Wydawałoby się, że "Umowa" będzie ciętą satyrą na Fabrykę Snów, i tworzenie hollywoodzkich produkcji. Nic bardziej mylnego. To typowa komedia romantyczna, która w niektórych momentach jest nawet niezła. Pierwsza połowa filmu jest najlepsza ( przyzwoite dialogi w sarkastyczną nutą w tle). I zamiast tego się trzymać aż do końca, reżyser zmierza w kierunku lukrowanej amerykańskiej papki z obowiązkowym romansem na drugim planie, który w pewnej chwili staje się pierwszoplanowym problemem. Pomimo tego, film najgorszy nie był. Głównie dzięki duetowi Ryan- H. Macy, którzy ukazali grane przez siebie postacie w ironiczny sposób. Ale spodziewałem się zupełnie czegoś odwrotnego, coś na kształt niezłego acz zjechanego równo przez forumowiczów obrazu "Jak się robi tv". "Umowa" miała zadatki, ale zostały one zmarnowane przez niepotrzebne wątki i niedopracowany scenariusz.



 post edytowany 1 raz, ostatnio 11.12.2009 23:35
 
pedro 


postów: 781
 14.12.2009 17:45CYTUJ

Spodziewałem się czegoś dobrego, a tu kolejna komedia romantyczna. Nie dotrwałem do końca.


#yiyi 

krakow
 08.02.2010 21:44CYTUJ

ujdzie jakoś ale ostatnio coraz wieksz bieda tu


EDYCJA KOMENTARZA
zawijanie tekstu

jestem forumowiczem CANAL+
nie jestem
treść
 
podgląd postu przed zapisaniem