POWERED BY GOOGLE
CANAL+
LIPIEC
  • pn
  • wt
  • śr
  • cz
  • pt
  • so
  • nd
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
SIERPIEń
od
do
słowo(a) wyszukiwane
High Definition hd
obraz 16/9 16-9
lektor/napisy Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Surround Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Digital 5.1 Wersja z lektorem
na żywo NA ŻYWO

KATEGORIE

TAJEMNICA

Un Secret
TAJEMNICA
FOTOGALERIA
12
DRAMAT
Francja, 2007, 102 min.
reżyseria: Claude Miller
premiera w CANAL+: 29.12.2009 r.

Rok 1985. Paryski psycholog François Grimbert (Mathieu Amalric) pracuje jako terapeuta dziecięcy, ale boryka się z problemami nie mniejszymi, niż te trapiące jego małych podopiecznych.

Mężczyzna rozpamiętuje wydarzenia sprzed trzydziestu lat, kiedy jako siedmiolatek nie mógł nawiązać kontaktu z rodzicami, Maxime'em (Patrick Bruel) i Tanią (Cécile De France). François wymyślił sobie wówczas braciszka, który stał się towarzyszem jego zabaw. Siedem lat później chłopiec miał okazję poznać prawdę na temat tragicznej przeszłości rodziców. Pierwotnie Maxime ożenił się z Hannah (Ludivine Sagnier), z którą miał syna Simona. Jednocześnie wdał się w romans z siostrą żony, Tanią. W czasie nazistowskiej okupacji jego najbliżsi zostali poddani dramatycznej próbie, z której nie wszystkim udało się wyjść cało. Odkrywając rodzinną historię François odpowiada sobie na wiele trapiących go pytań. Zdaje sobie również sprawę, że wydarzenia sprzed lat ciążą na jego relacjach z ludźmi nawet dziś.

"Tajemnica" jest ekranizacją opartej na prawdziwych wydarzeniach powieści Philippe'a Grimberta, opisującej pięćdziesiąt lat z historii pewnej żydowskiej rodziny, na której życiu zaważyło brutalne doświadczenie nazistowskiej okupacji. Za ekranową adaptację utworu odpowiedzialny jest CLAUDE MILLER, znakomity reżyser, znany jako autor filmów, takich jak "Śmiertelny wyścig", "Zimowe wakacje" czy "Betty Fisher i inne historie". Przełożenie niełatwego tekstu literackiego na język filmu było niewątpliwą zasługą filmowca. Siłą "Tajemnicy" jest znakomicie budowane napięcie, narastające w chwilach przenikania się teraźniejszości z przeszłością, zaś za motor całej fabuły służy stopniowe rozwiązywanie tytułowej tajemnicy przez głównego bohatera, który poznaje tragiczną historię rodziców: koszmar wojny, płomienny romans, życie w strachu i doświadczenie terroru. Film Millera spotkał się z przychylnym odbiorem, w czym wielka zasługa znakomitego scenariusza, połączenia zdjęć kolorowych z czarno-białymi i pełnej napięcia muzyki skomponowanej przez Zbigniewa Preisnera. Nie sposób pominąć przy tej okazji świetnej gry aktorskiej w wykonaniu doborowej obsady, w której znaleźli się m.in. Patrick Bruel , ("Sto i jedna noc", "Mleko ludzkich uczuć"), Cécile De France ("Smak życia") i Mathieu Amalric ("Monachium", "Motyl i skafander").

"Angażujący dramat pełen śmiałych dramatycznych wahnięć, znakomicie rozegrany, dzięki imponującej reżyserii i wspaniałym kreacjom utalentowanych aktorów" - charakteryzował "Tajemnicę" na łamach angielskiego "Guardiana" Phillip French. David Stratton z "New Zealand Herald" konstatował, iż "Claude Miller potwierdza swoją reputację jednego z najlepszych francuskich reżyserów. Pozornie skomplikowana fabuła "Tajemnicy" szybko zaciska pętle na widzu, ujawniając wiele przemilczanych aspektów francuskiej współpracy z nazistami podczas okupacji (...). Niezwykle poruszający film". Dzieło Millera otrzymało 11 nominacji do nagrody Cezara, w tym jako najlepszy film, za muzykę i główną rolę kobiecą.



OCEŃ FILM

pozycja w ostatnim rankinguśrednia punktówsuma punktówmaj 2010
74 (775)5.00 (4.20)10 (119)
W nawiasach prezentujemy wartości rankingu wszech czasów.
 
pedro 


postów: 781
 30.12.2009 10:26CYTUJ

Moim zdaniem"Tajemnica" to zwyczajny film. Bez fajerwerków. Zaczęło się ciekawie, ale tytułowa tajemnica została rozszyfrowana zbyt szybko i całość straciła na jakości. Jak dla mnie to przeciętny telewizyjny film.


#Blue-Grey 

 30.12.2009 15:45CYTUJ

Film Claude'a Millera arcydziełem nie jest, ale pięknie i prosto opowiada o tym, że miłość trzeba zawsze traktować poważnie i że to właśnie ona jest główną osnową naszego życia. Prawda tak pozornie banalna i wytarta, że często zapominana i odsuwana. Dlatego warto ten film obejrzeć. Na szczególną uwagę zasługuje rola Ludivine Sagnier.


 
Jamal 


postów: 438
 01.01.2010 09:20CYTUJ

A mnie sie ten film podobał. Gdyby to byla hollywoodzka produkcja ze znanym rezyserem i slawnymi aktorami to pewnie bylby w kinach a na forum mielibyscmy kilkanascie wpisow. Zasluzona nominacja do Cezara. Polecam.


 
X-DETERMINATOR 


postów: 5
 03.01.2010 22:00CYTUJ

Warto! ...to jak zwykle moja subiektywna opinia


 
villemo 


postów: 772
 07.01.2010 22:51CYTUJ

Przyzwoite kino z bardzo ciekawą narracją i wyraźną osobistą nutą, w której tajemnica pozostaje do samego końca. Bo nie chodzi przecież tylko o to, "co" się stało, ale tak "jak" i jakie miało znaczenie dla innych...

W ogóle jednak nie odczuwam, że chodziło w tym filmie o to, ze należy pielęgnować miłość, bo jest najważniejsza. Różne rodzaje miłości i pasji zresztą mają w tym filmie działanie wręcz destrukcyjne. A czasami kochając kogoś, coś - pomijamy inne ważne sprawy; bywa wręcz, że je depczemy - i wtedy np. pamięta się o czci dla zmarłego zwierzęcia, a jednocześnie skazuje się ludzi na śmierć...

Podziwiam siłę głównego bohatera i jego walkę o duchowe przetrwanie swoje i swojej rodziny. Zraniony człowiek odnalazł się wg mnie w sytuacji, w której innych, zdawałoby się - bardziej odpowiedzialnych - nie było na to stać.


#Blue-Grey 

 19.01.2010 15:47CYTUJ

Również sądzę, że w tym filmie nie chodziło o to, żeby miłość pielęgnować, bo jest najważniejsza. Odebrałem ten film jako przypomnienie o poważnym jej traktowaniu. Oczywiście, że jest wiele rodzajów miłości - prawdopodobnie tyle, ile osób na świecie. Jednak jako niepoprawny idealista twierdzę (wybaczcie), że prawdziwa miłość nigdy nie jest siłą destrukcyjną i nigdy też nie trzeba jej pielęgnować, bo po prostu sama się pielęgnuje... Jeśli zaczyna od nas wymagać pielęgnacji albo jeśli zaczyna być niszcząca, oznacza to, że tak naprawdę nigdy nie była prawdziwa, istniejąc tylko jako przemijające uczucie albo egoizm... Destrukcyjna, niszcząca może być tylko zazdrość - naturalna choć nie konieczna siostra miłości. I to właśnie zostało tak przejmująco w tym filmie pokazane na przykładzie dramatu Hannah (Ludivine Sagnier). Jeszcze raz polecam ten film.


#piter666 

Kraków
 18.04.2010 06:14CYTUJ

Naprawdę bardzo dobra produkcja.Wątek zagłady Żydów został opisany na tak wiele sposobów a jednak można nakręcić jeszcze jeden intersujący film. Świetna gra aktorska. Oj ten film pokazuje jakie to ważne.


EDYCJA KOMENTARZA
zawijanie tekstu

jestem forumowiczem CANAL+
nie jestem
treść
 
podgląd postu przed zapisaniem