
Rok 370 przed naszą erą. Chinami targają liczne, tragiczne w skutkach wojny domowe, przypadające na czas, zwany w historii kraju jako Okres Walczących Królestw. O supremację ubiega się siedem potęg: Chu, Han, Qi, Qin, Wei, Yan oraz Zhao.
Poza wielką siódemką istnieje kilka pomniejszych, całkowicie lub częściowo niezależnych plemion, żyjących w ciągłym zagrożeniu ze strony gigantów. Należy do nich państwo-miasto Liang, które chce podbić okrutny władca Zhao, Xiang Yan-zhong (Sung-kee Ahn). Miejscowy król (Wang Zhiwen) zwraca się z prośbą o pomoc do tajemniczego wojownika Ge Li (Andy Lau), wyznawcy filozofii Moziego, chwalącej pokój i miłość, a potępiającej agresywną politykę najazdów i podbojów. Zamiast na sile, Ge Li postanawia oprzeć taktykę obrony miasta na mądrości i spokoju. Wojskowi z Liang są początkowo nieufni wobec metod przybysza, ale kiedy ten osiąga militarne zwycięstwa nad przeważającymi siłami wroga, przyznają mu rację. Rosnąca popularność wojownika nie podoba się jednak królowi Liang, który oskarża go o zdradę. Tymczasem miasto szturmuje znienacka armia Zhao.
Wielkie widowisko historyczne "Siedem potęg" jest luźno oparte na popularnej japońskiej mandze "Bokko" Ken'ichi Sakemiego. Opowiada ona o klanie ludzi, którzy byli szkoleni do wspierania i obrony zagrożonych miast i ratowania ludzkiego życia. Wielokrotnie nagradzana manga była inspirowana powieściami i podaniami historycznymi, dotyczącymi Okresu Walczących Królestw (V-III w. p.n.e.), poprzedzającego zjednoczenie Chin. Znaczna część fabuły jest także zakorzeniona w formułowanych w V w. p.n.e. założeniach filozofii, którą z dala od pól bitewnych stworzył Mozi. Był on pierwszym w chińskim kręgu kulturowym filozofem, który podawał logicznie argumenty dla swych założeń, będąc także autorem kilku traktatów o sztuce wojennej. Wyznawcy motizmu propagowali pacyfizm, ufni w przewagę rozumu nad brutalną siłą. Potępiali więc wojny agresywne, dopuszczając jedynie prowadzenie działań obronnych. Podbijanie innych krajów było dla nich równoznaczne z grabieżą i napaścią na pojedynczego niewinnego człowieka, co było wówczas w Chinach uważane za zbrodnię.
Obraz "Siedem potęg" nakręcono na podstawie scenariusza CHI LEUNG "JACOBA" CHEUNGA, który stanął także za kamerą. Praca nad filmem zajęła w sumie 10 lat i pochłonęła ok. 16 milionów dolarów. Ten olśniewający filmowy epos powstał przy udziale czterech azjatyckich kinematografii Hong Kongu, Chin, Korei Południowej i Japonii. W roli motysty Ge Li wystąpił Andy Lau ("Dom latających sztyletów", "Władcy wojny"), utytułowany gwiazdor z Hong Kongu, który od 1981 zagrał w blisko 150 filmach, będąc czterokrotnym laureatem Hongkońskich Nagród Filmowych. U jego boku, jako bezwzględny władca królestwa Zhao wystąpił Sung-kee Ahn, przez wielu uważany za najlepszego koreańskiego aktora, znany z takich produkcji, jak "Wojownik Musa" czy "Pojedynek".
| pozycja w ostatnim rankingu | średnia punktów | suma punktów | czerwiec 2010 |
| 112 (1842) | 5.00 (3.80) | 5 (28) |
BeruZadra postów: 1536 |
Długo nie mogłam się przekonać, by "Siedem potęg" obejrzeć. Niesłusznie. post edytowany 1 raz, ostatnio 09.02.2010 14:07 |
||
Bartolomeusz postów: 3444 |
Lubię tego typu produkcje, ale po "Siedmiu potęgach" czuję niedosyt. Spodziewałem się kina w stylu "Hero" czy "Domu latających sztyletów", a otrzymałem przegadane kino bitewne z elementami miłosnymi. Taka wschodnia wersja "Królestwa niebieskiego". Z tymże w filmie Scotta przynajmniej efekty specjalne były pierwsza klasa. Można obejrzeć, ale miałem zupełnie inne oczekiwania. |
||
Bart17 postów: 127 |
Podobnie jak Bartolomeusz zawsze czekam z niecierpliwością na tego tytpu filmy, a Siedem Potęg tylko połowicznie mnie usatysfakcjonował. Fabuła była w porządku, ale jakoś nie czekałem "co się za chwile stanie". Scen batalistycznych, ktore uwielbiam, też nie wiedzieć do końca czemu nie oglądałem z otwartą buzią. |
||
barnee postów: 39 |
Nie moje klimaty. Dla mnie nie ten kierunek świata i nie te czasy. Co nie znaczy, że to słaby film. W swojej kategorii jak najbardziej czołówka. A jak ktoś poczuje się znudzony seansem polecam przełączenie na dźwięku na oryginalną ścieżkę :) |
||
pedro postów: 811 |
Starałem się obejrzeć film. Miałem nadzieję, że będzie to produkcja na miarę "Hero".Po pół godziny zrezygnowałem z oglądania "Siedmiu Potęg", gdyż jakość obrazu była po prostu fatalna, ponoć wersja DVD wygląda podobnie. |
||
www.canalpluscyfrowy.pl www.cyfraplus.pl www.niezlykanal.pl www.alekino.pl www.planete.pl www.zigzap.tv www.hyper.pl www.minimini.pl www.kuchnia.tv www.domo.pl
CANAL+ Cyfrowy Sp. z o.o., al. gen. W. Sikorskiego 9, 02-758 Warszawa, Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy - XII Wydział Gospodarczy KRS
KRS 0000051835, NIP: 526-22-46-271, kapitał zakładowy 300.000.000 zł
