EMISJE

WT | 06.12 | 03:15

CANAL+ FAMILY
PRZYPOMNIJ

ŚR | 07.12 | 08:30

CANAL+ SERIALE
PRZYPOMNIJ

PN | 12.12 | 12:00

CANAL+ FILM
PRZYPOMNIJ

Pan Tadeusz

Polska/Francja, 1999

reżyseria:

obsada: , , , ,

gatunek: dramat kostiumowy

czas trwania: 147 min

0.00

W paryskim mieszkaniu zebrali się emigranci z Polski, by wspominać Ojczyznę.

Narrator (Krzysztof Kolberger) snuje opowieść o Ostatnim Zajeździe na Litwie w 1811 roku, kiedy to do rodzinnego litewskiego dworku w Soplicowie powraca po ukończeniu nauk Tadeusz Soplica (Michał Żebrowski). Gospodarzem majątku jest stryj i opiekun młodzieńca, Sędzia (Andrzej Seweryn). Zwiedzając stare zakamarki, Tadeusz spotyka Telimenę (Grażyna Szapołowska), dojrzałą kobietę, która porusza wyobraźnię młodzieńca, budząc w nim pożądanie i namiętność. Podczas kolacji wydanej na Zamku, o który się toczy spór pomiędzy rodziną Sopliców a ostatnim potomkiem Horeszków Hrabią (Marek Kondrat), Tadeusz nawiązuje z Telimeną romans. Wkrótce jednak zakochuje się od pierwszego wejrzenia w młodziutkiej Zosi (Alicja Bachleda-Curuś). Tymczasem powszechnie szanowany i znany ze swych patriotycznych czynów ksiądz Robak, widząc szansę na odzyskanie przez Polskę niepodległości, przygotowuje powstanie na Litwie, które ma ułatwić Napoleonowi atak na Rosję. Prowadzi działalność konspiracyjną, ukrywając swą prawdziwą tożsamość nie tylko przed wrogami, ale też przed rodziną i przyjaciółmi. Ksiądz Robak jest bowiem ojcem Tadeusza, porywczym szlachcicem Jackiem Soplicą, który przed laty wiedziony pychą zastrzelił Stolnika Horeszkę. Potem by odkupić winy, wstąpił do klasztoru. Za tę zbrodnię na całym rodzie Sopliców mści się wierny sługa Stolnika, klucznik Gerwazy (Daniel Olbrychski).

ANDRZEJ WAJDA przystąpił do realizacji "Pana Tadeusza" w 1998 roku, w dwusetną rocznicę urodzin Adama Mickiewicza. W swojej interpretacji dzieła reżyser położył główny akcent na wątki patriotyczne i społeczne. Mimo wierszowanych dialogów, film nie ma charakteru spektaklu teatralnego, lecz zapierającego dech w piersiach widowiska kostiumowego. Piękno polskiego krajobrazu po mistrzowsku wykorzystał laureat Oscara, scenograf Allan Starski, który stworzył soplicowski dworek w Turowej Woli, wykorzystał dziewicze tereny suwalskich Smolników do przemarszu napoleońskich wojsk, a karczmę Jankiela ulokował w skansenie w Sierpcu. Wszystko uchwycił okiem kamery Paweł Edelman, a Wojciech Kilar, który od lat wzrusza swoją muzyką światowych kinomanów skomponował m.in. finałowy Polonez. Wszyscy trzej artyści otrzymali za swój wysiłek Polską Nagrodę Filmową, Orła. Kolejne 3 statuetki powędrowały do Grażyny Szapołowskiej, Nikodema Wołk-Łaniewskiego za dźwięk oraz Wandy Zeman za montaż. Pośród dodatkowych 5 nominacji do Orła znalazły się 2 dla Andrzeja Wajdy: za najlepszą reżyserię i scenariusz. Wcześniej młody utalentowany scenarzysta Piotr Wereśniak, uczynił z poematu Mickiewicza kino zrozumiałe dla widza współczesnego, w tym dla młodzieży poniżej 20 lat. Ostateczną wersję scenariusza opracował pod względem dramaturgicznym Jan Nowina Zarzycki, mający duże doświadczenie w pracy w Hollywood jako tzw. "script director".

Koszt realizacji "Pana Tadeusza", w którym z wielką dumą partycypował CANAL+, wyniósł 3.2 mln dolarów. Film Wajdy w ciągu roku zgromadził ponad 6-milionową widownię, co zaowocowało przyznaniem mu nagrody Brylantowego Biletu dla filmu, który przyciągnął do kin najwięcej widzów.

WASZE OPINIE

chris1970

Może rzeczywiście Pana Tadeusza czytało się niektórym ciężko w wieku 14 lat. W moich czasach była to lektura obowiązkowa w siódmej klasie. Od tego czasu do ekranizacji dzieła nie tchnąłem się książki. Film odbierałem bardzo pozytywnie, chętnie wracałem do niego kilka razy dzięki TVP HD. Może powrót do książki dziś niektórym wyda się trudny w tych czasach pogoni, ale zachęcam do audiobooka. Jeżeli ktoś jeździ często w dalekie trasy, to polecam Pana Tadeusza. W takim wydaniu odkryłem na nowo tę powieść pisaną wierszem.

kobieta niepowazna

...to chyba mial byc film dla przecietniego Europejczyka troche o polskiej kulturze i historii w jednej pastylce na ekranie...a wyszlo moim zdaniem cos cholernie ciezkiego co zaden Europejczyk ( i tu mam na mysli przecietnego Francuza, Belga, Holendra czy Niemca) nie przelknie.
Mickiewicz zaciupciany na maxa:))...toi znaczy ze jak sie to czyta, to serce jezscze Polakowi drzy ale jak sie to oglada to tresc ucieka , czeka sie na jakis moment decydujacy kiedy aktorzy zaczna w koncu normalnie gadac a nie od rzeczy i wszytsko jakos nabierze rumiencow z akcja.
Film jest nie do przetlumaczenia na obcy jezyk ( sama probowlam:):)....widzowi w Europie po prostu ogladaja , robia dziwna mine i pytaja: ale o co wlasciwie chodzi?=?:)...zeby zrozumiec o co chodzi, trzeba przerobic program historii w gimnazjum:)).....
....po co robimy takie filmy?...dla wlasnego EGO?

matost8

W końcu zmusiłem się do obejrzenia tego filmu. Niby wszytsko ok - kostiumy, zdjęcia, dialogi, muzyka, scenariusz. Ale jakoś mnie nie wciągnął. Ja po prostu nie lubię takich "staropolskich" klimatów. Odpychają mnie one i są baardzo dalekie od realiów współczesności. Mimo to, warto wyrobić sobie zdanie.