POWERED BY GOOGLE
CANAL+
LIPIEC
  • pn
  • wt
  • śr
  • cz
  • pt
  • so
  • nd
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
SIERPIEń
od
do
słowo(a) wyszukiwane
High Definition hd
obraz 16/9 16-9
lektor/napisy Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Surround Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Digital 5.1 Wersja z lektorem
na żywo NA ŻYWO

KATEGORIE

NIC ZA DARMO

Le prix à payer
NIC ZA DARMO
FOTOGALERIA
16
KOMEDIA
Francja, 2007, 92 min.
reżyseria: Alexandra Leclere
premiera w CANAL+: 8.01.2010 r.
najbliższe emisje
nd 8.08 g. 01:10 CANAL+ obraz panoramiczny 16/9 lektor/napisy

Jean-Pierre Ménard (Christian Clavier) może uważać się za szczęśliwca. Ma świetnie płatną pracę i osobistego szofera, a do tego atrakcyjną żonę i córkę. A jednak paryskiemu biznesmenowi brakuje towarzystwa.

Żona Odile (Nathalie Baye) spędza większość czasu na zakupach i wizytach w salonie piękności, podczas gdy przygnębiony Jean-Pierre jada codziennie obiad w samotności. Pewnego dnia Ménard zaprasza na wspólny posiłek szofera Richarda (Gérard Lanvin), podczas którego odkrywa, jak wiele łączy go z pracownikiem. Obaj są bowiem rozczarowani związkami, w których ich rola sprowadza się przede wszystkim do finansowania zachcianek żon. Za radą kierowcy Jean-Pierre postanawia radykalnie rozwiązać małżeński problem. Odbiera Odile kartę kredytową i stawia proste ultimatum: jeśli ona nie okaże mu czułości, nie dostanie ani grosza. Prosty plan nie daje jednak oczekiwanych rezultatów.

Zaskakującym może wydawać się fakt, iż za powstanie tej uszczypliwej komedii przedstawiającej w krzywym zwierciadle funkcjonowanie pań w małżeństwie odpowiada kobieta. "Nic za darmo" jest drugim pełnometrażowym filmem reżyserki ALEXANDRY LECLÈRE. Francuzka postanowiła w lekkiej konwencji zastanowić się nad odwiecznym problemem damsko-męskich relacji i poszukać odpowiedzi na pytanie, czy wciąż obowiązuje tradycyjny podział ról, w którym mężczyzna utrzymuje partnerkę w zamian za utrzymanie domu i czułość. Przyznać trzeba, że Leclère podeszła do tematu w sposób brawurowy. Jej cierpkie poczucie humoru i świetny zmysł obserwacji sprawiają, że "Nic za darmo" nie tylko wywołuje salwy śmiechu, ale prowokuje też do refleksji. "Podczas gdy wiele filmów traktuje to zagadnienie lekko, a nawet nonszalancko, ten stanowi miłą odmianę" - wyrokował poświęcony kinu francuskiemu portal Filmsdefrance.com. "Kwestia posiadania i relacji jest w nim zbadana wiarygodnie, w sposób wolny od klisz i uproszczeń". "Nic za darmo" zyskało bardzo wiele za sprawą popisu dwóch znakomitych aktorów: Christiana Claviera (cykle "Goście, goście" i "Asterix i Obelix") oraz Gérarda Lanvina ("Żona kosmonauty", "Gusta i guściki", "Sekretna obrona"). Panowie spotkali się wcześniej na planie w głównych rolach w komedii "Mes meilleurs copains" Jean-Marie Poiré.



OCEŃ FILM

pozycja w ostatnim rankinguśrednia punktówsuma punktówlipiec 2010
86 (825)5.00 (4.75)5 (112)
W nawiasach prezentujemy wartości rankingu wszech czasów.
#luigi 

Olsztyn
 08.01.2010 22:38CYTUJ

Znakomity film, gra aktorska na najwyższym poziomie, polecam ludziom z pewnym stażem małżeńskim-na pewno uśmieją się nie raz. Scena luźnej kolacji we czwórkę - palce lizać! Za to zaskakująco słaba końcówka, kino jednak francuskie rządzi!
Wielkie brawa dla c+ ... na razie z dotychczas emitowanych - premiera roku.


#kasia222 

Włodawa
 09.01.2010 08:48CYTUJ

Porównajcie sobie teraz takiego gniota jak CIACHO (ocena 1/5), który właśnie wszedł na ekrany z tym mało znanym bardzo dobrym filmem francuskim (5/5).
Tym co przegapili premierę tego filmu bo chcieli obejrzeć najlepszą polską komedię polecam zarezerwować czas przy okazji kolejnej emisji tego filmu - polecam choćby dla kreacji Claviera.
Ręce opadają przy całej sympatii dla naszego kina nie dlaczego my nie potrafimy nakręcać prostych dobrych filmów. Tylko głupie komedie romantyczne ale czasami zdażają się perełki jak np. mało znany OGRÓD LUIZY.


#ajwi 

 09.01.2010 19:18CYTUJ

Znowu znakomity francuski film. Prosta - nieprosta historia. Aż się nie chce za mąż wychodzić ;-))))


 
Jamal 


postów: 438
 09.01.2010 21:54CYTUJ

Coz mozna dodac, chyba wszystko napisali inni forumowicze w tym temacie. Świetna komedia i jak to jest w zwyczaju w przypadku kina francuskiego, jest i do smiechu i do refleksji. Dlaczego taki film nie przebija sie do naszych kin i jest zupelnie nieznany ? Jeszcze raz brawa za kolejny dobry film francuski (pisze to niejako zaprzeczajac swojemu wpisowi w innym temacie, krytykujac C+ za zbytnie skupianie sie na tej kinematografii. Jeszcze kilka takich filmow i swoja opinie odszczekam :)


#carrisma 

Legnica
 14.01.2010 22:13CYTUJ

Świetna komedia, ...po raz kolejny francuska produkcja mnie nie zawiodła :)


 
villemo 


postów: 772
 16.01.2010 14:40CYTUJ

Film w porządku, choć entuzjazmu przedmówców bym nie podzielała.
Dlaczego to, co w kinie francuskim nazywamy prostym i dobrym, w kinie amerykańskim uznajemy za wulgarne żarty?


 
pedro 


postów: 781
 16.01.2010 19:00CYTUJ

Bardzo dobra komedia.Francuzi jak zwykle w takich produkcjach pokazali dobry humor, trochę obyczaju i klasę. Warto obejrzeć.

Vill myślę, że to różnica kulturowa.



 post edytowany 1 raz, ostatnio 16.01.2010 19:00
 
villemo 


postów: 772
 16.01.2010 19:27CYTUJ

Nie mówiłam o tym, że te dwie nacje to różnie pokazują, tylko że my, ci sami ludzie, te same/podobne sprawy dość różnie oceniamy w filmach różnego pochodzenia.
Tu mamy film "z klasą", choć zawiera on żarty rodem z filmów amerykańskich.
W każdym razie ja, słuchając o klasowej komedii francuskiej, nie spodziewam się znaleźć tego, co w tym filmie znalazłam.
I nie jest to bynajmniej moje oburzenie treściami zawartymi w tym filmie. Jedynie uwaga powiedzmy obyczajowa.


 
pedro 


postów: 781
 16.01.2010 22:46CYTUJ

Vill myślę,że na tym polega specyfika kina (i nie tylko kina) francuskiego. Francuzi traktują pewne sprawy zwyczajnie i z humorem, z lekkim przymróżeniem oka. Inaczej rzecz ujmując nie biorą wszystkiego tak serio jak Amerykanie czy my i nie obraża ich wszystko tak jak u nas. Mam na myśli kwestie moralne. Amerykanie czy też my jesteśmy w tych sprawach hipokrytami.
Oficjalnie społeczeństwo amerykańskie jest tolerancyjne,ale moim zdaniem bardziej liberalni i tolerancji w kwestiach obyczajowych są Polacy.Uważam, że w tym kraju panuje cenzura, gdyż wiele filmów produkuje się w wersji okrojonej na rynek wewnętrzny, zaś pełne wersje dostępne są w Europie. Różnice są znaczne. Wiele filmów z Europy do dziś nie było wyświetlanych w kinach amerykańskich np. "Jestem ciekawa w kolorze żółtym" "Emanuelle" "Matador" itd. Inaczej sprawa wygląda z przemocą i agresją . Pod tym względem wszystko jest w kinach i nie ma zakazów. Ciekawe nie?



 post edytowany 2 razy, ostatnio 16.01.2010 22:57
 
Jamal 


postów: 438
 18.01.2010 22:12CYTUJ

W moim odczuciu, roznice w odbiorze wynikaja z umiejetnosci innego spojrzenia na temat. Dwie komedie o tej samej tematyce beda zupelnie inaczej pokazane przez Amerykanow i Francuzow. Z czego to wynika ? Hollywood, poza rzadkimi wyjatkami, to dla mnie produkcja tasmowa filmow o schematycznej i nieswiezej strukturze. Dlatego ich komedie mnie nie smiesza a wlasnie tego oczekuje od komedii. Przykładowo, żart dotykajacy sfery intymnej Francuzi potrafia pokazac ciepło i lekko a Amerykanie najczesciej obrzydliwie. Ciezko mi opisac swoje odczucia ale po prostu komedie amrykanskie mnie nudzą, filmy wygladaja tak samo i niezabawnie.

W ciagu ostatniego roku widzialem w Canal+ kilka przezabawnych komedii francuskich, kilka starszych pokazalo tez Ale Kino. Podchodzilem tez parokrotnie do kilku komedii made in USA i z tego co pamietam to zadnej nie ukonczylem. A przynajmniej nie pamietam, co też o czymś świadczy.


 
villemo 


postów: 772
 19.01.2010 13:10CYTUJ

Chyba niestety nadal się nie rozumiemy. Nie porównuję amerykańskich i francuskich komedii jako takich, bo różnica jest oczywista i tłumaczenie mi jej trochę mnie obraża ;)
(żartuję)

Odnosiłam się natomiast do tego konkretnego filmu, o którym piszecie w taki sposób, jakby ukazywał "te sprawy" ;) cieplej od Amerykanów. Film, który jest w stanie zmienić zdanie Jamala o emitowaniu tak licznych produkcji francuskich ;) Po tych opisach spodziewałam się czegoś na miarę "Jeszcze dalej niż Północ" czy ... zapomniałam tytułu ;) (nie mam na myśli Minorrrra)

Włączam zatem ów zachwalany za lekkość żartu film i widzę nieśmieszny, ciężki żart o seksie oralnym w samochodzie. Żart bardzo pasujący do komedii "Dziewczyna mojego kumpla", podobnie jak skakanie po łóżku i wydawanie odgłosów mających imitowac stosunek. Rzeczywiście ciepłe i oryginalne, rzeczywiście niestosowane w kinie amerykańskim ;)
Tymczasem o tamtym filmie ("Dziewczyna mojego kumpla") pisano tu na forum, że obfituje w prostackie żarty o podtekście seksualnym, zaś tenże francuski - jest ciepły ;) i jakże inny.

Zgadzam się z ogólną oceną komedii z tych dwóch krajów. Nie jestem fanką prostackich żartów erotycznych, ale wydaje mi się że trochę uogólniamy. Wg mnie "Dziewczynie mojego kumpla" bliżej do tej komedii francuskiej niż do "American Pie", szczególnie że np. owe prostackie erotyczne żarty głównego bohatera "Dziewczyny..." są przecież elementem jego kreacji, roli jaką gra w swoim filmowym życiu.

Krótko mówiąc - o ile w ogóle umiejętność taka jest mi dana - wg mnie czasami francuskie filmy sięgają po chwyty z amerykańskich komedii i wg mnie łatwiej to przełykamy, bo to francuskie i wysublimowane przecież.


 
GAZO 


postów: 146
 25.01.2010 15:07CYTUJ

Bardzo dobry film jeszcze lepszy scenariusz.
Świetne francuskie kino, naprawdę polecam!!!!!!!!!!


#VxLCwbHDzzCZZs 

CQIKLazIwyOgoo
 20.05.2010 23:38CYTUJ

T2IrBj <a href="http://cxgtpfuuqmrq.com/">cxgtpfuuqmrq</a>, [url=http://vqacvuerughr.com/]vqacvuerughr[/url], http://iypdyefqndak.com/, http://dyjscweroedd.com/


EDYCJA KOMENTARZA
zawijanie tekstu

jestem forumowiczem CANAL+
nie jestem
treść
 
podgląd postu przed zapisaniem