POWERED BY GOOGLE
CANAL+
LIPIEC
  • pn
  • wt
  • śr
  • cz
  • pt
  • so
  • nd
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
SIERPIEń
od
do
słowo(a) wyszukiwane
High Definition hd
obraz 16/9 16-9
lektor/napisy Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Surround Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Digital 5.1 Wersja z lektorem
na żywo NA ŻYWO

KATEGORIE

MR 73

MR 73
FOTOGALERIA
16
THRILLER
Francja, 2008, 120 min.
reżyseria: Olivier Marchal
premiera w CANAL+: 29.03.2010 r.

Policyjny detektyw Luis Schneider (Daniel Auteuil) jest ludzkim wrakiem. Od czasu osobistej tragedii, jaką była śmierć dziecka w wypadku i kalectwo żony, śledczy stacza się w otchłań depresji i alkoholizmu.

Pewnego dnia w pijackim amoku grozi bronią kierowcy miejskiego autobusu. Przełożeni tracą cierpliwość i delegują detektywa do pracy przy biurku. Upadek Luisa zbiega się w czasie z wyjściem na wolność mordercy i gwałciciela Charlesa Subry (Philippe Nahon). Po 25 latach odsiadki przestępca wydaje się zresocjalizowany i gotowy do powrotu na łono społeczeństwa. Innego zdania jest Justine (Olivia Bonamy), której rodzice zginęli bestialsko zamordowani z rąk Subry. Kobieta jest pewna, że psychopata znów zacznie zabijać, jednak sama nie jest w stanie go powstrzymać. Zwraca się z prośbą o pomoc do Schneidera.

Tytuł thrillera kryminalnego OLIVIERA MARCHALA to nazwa słynnej nad Sekwaną broni. Manurhin MR 73 jest bowiem rewolwerem pozostającym od trzydziestu lat na wyposażeniu francuskiej policji. Podobno jej szefostwo nie darzy sympatią reżysera filmu, który zanim poświęcił się X muzie, spędził dziesięć lat w mundurze, doskonale zna więc realia pracy w policji i słynie z mrocznych i trzymających w napięciu obrazów o cynicznych gliniarzach, nie zawsze wiernych pryncypiom zawodu. Debiutował w 2002 roku elektryzującym "Tajniakiem" z Anne Parillaud ("Nikita") w roli głównej. Trzy lata później nakręcił niemniej udany dramat kryminalny "36". Produkcja z udziałem Daniela Auteuila i Gerarda Depardieu okazała się przebojem francuskich kin, zbierając przy okazji 8 nominacji do Cezara.

W "MR 73" Olivier Marchal znów opowiada sensacyjną historię. Jej bohaterem jest zmęczony życiem detektyw, usiłujący powstrzymać skrajnie niebezpiecznego mordercę-psychopatę. Zadanie to stwarza policjantowi okazję do rehabilitacji za popełnione błędy, ale także szansę ukojenia bólu po rozpadzie rodziny. Realizowany w Marsylii thriller pozwolił Marchalowi raz jeszcze nawiązać współpracę z Danielem Auteuilem, jednym z najpopularniejszych francuskich aktorów, znanym m.in. z "Ósmego dnia", "Plotki" czy "Ceny pożądania". W "MR 73" zobaczyć można także m.in. Olivię Bonamy ("Na moich ustach", "Niebo nad Paryżem") i małżonkę reżysera Catherine Marchal ("Tajniak", "36").

"To łakomy kąsek dla wszystkich lubiących mocne policyjne kino w klimacie noir" - pisał na łamach "Dziennika Wschodniego" Rafał Panas. "W tym filmie jest wszystko, co charakterystyczne dla Oliviera Marchala: pesymistyczne spojrzenia na człowieka, walka bohatera o zachowanie resztek godności, wierność kilku podstawowym zasadom (np. lojalność wobec przyjaciół). Sugestywny, trzymający w napięciu i niezwykle przygnębiający obraz".

ZOBACZ INNE FILMY TEGO REŻYSERA

TYTUŁ
NAJBLIŻSZA EMISJA
36
film sensacyjny, Francja, 2004, 106 min.
 
BEZKARNI
serial sensacyjny, Francja, 2009, 50 min.
 


OCEŃ FILM

pozycja w ostatnim rankinguśrednia punktówsuma punktówczerwiec 2010
127 (1688)5.00 (4.60)5 (34)
W nawiasach prezentujemy wartości rankingu wszech czasów.
 
Blue-Grey 


postów: 25
 30.03.2010 17:34CYTUJ

Solidny i brutalny kryminał ze znakomitą rolą Daniela Auteuila, a całkiem dobrą Olivii Bonamy. Brutalny przede wszystkim w tym sensie, że bez owijania w bawełnę pokazuje brutalną prawdę o mrocznej stronie ludzkiej natury. Emil Zola byłby chyba zadowolony... Film ten pobudza też do odwiecznych filozoficznych rozmyślań, np. jak pogodzić wszechmoc Boga ze złem niszczącym od wewnątrz nasz gatunek? I w tym miejscu przypominam sobie słowa pewnego dawnego myśliciela. Brzmiały one mnie więcej tak: "Czy na pewno sprawiedliwie obwiniamy naszego Stwórcę o zło tego świata? On nie zrobił nas swoimi niewolnikami. Dobrowolnie ograniczył własną wszechmoc naszą wolną wolą. Miejmy więc pretensje do samych siebie i walczmy ze złem tak jak potrafimy. Czy taka walka nie jest sensem naszego życia?"


 
tufta 


postów: 1474
 30.03.2010 18:25CYTUJ

Blue-Grey napisał 30.03.2010 17:34 
"Czy na pewno sprawiedliwie obwiniamy naszego Stwórcę o zło tego świata?
Boga nie ma. Ludzie wymyślili go sobie z obawy przed śmiercią.Życie na ziemi powstało w wyniku ewolucji a nie za pomocą jakiegoś stwórcy.Nie rozumiem jak można wierzyc w takie zabobony przy dzisiejszej wiedzy o życiu, świecie i kosmosie.


 
Blue-Grey 


postów: 25
 30.03.2010 19:25CYTUJ

Ok. Zauważ jednak pewną ciekawą rzecz. Gdyby ludzie powstali drogą naturalnej ewolucji, nie różniliby się znacząco od natury i wszystko cokolwiek by zrobili byłoby wtopione w naturalność. Tymczasem różnimy się od natury, i to drastycznie. Nawet z reguły ateistyczni lub agnostyczni ekolodzy postrzegają naszą cywilizację jako twór zgoła nienaturalny i najchętniej by go usunęli - jak usuwa się szkodliwy wrzód - z naturalnego ciała Matki Ziemi... Ale tak czy owak - dobrze, że jesteś prawdziwym ateistą. Zawsze warto pogadać.


 
tufta 


postów: 1474
 30.03.2010 20:48CYTUJ

Tak,jestem ateistą i dobrze mi z tym.Ludzie wcale nie różnią się od natury.Jeszcze parę tysięcy lat temu siedzieliśmy w jaskiniach i jedynym naszym zajeciem było nawalanie się maczugami.Dużo od zwierząt się nie różniliśmy.Oddychamy tym samym powietrzem co inne zwierzęta.Potrzebujemy słońce i wodę do życia tak samo jak roślny ich potrzebują.Każdy żywy organizm składa się ,z co najmniej jednej komórki.Różnorodność życia na ziemi jest ogromna,jego istota jednak zawsze pozostaje taka sama.Jest nią komórka.Począwszy od prostych jednokomórkowych organizmów takich jak pierwotniaki,a na człowieku kończąc,to komórka zawsze stanowi podstawową cegiełkę budującą życie.Tak wię ,nie różnimy się za bardzo od reszty elementów które tworzą żywą naturę.


 
Blue-Grey 


postów: 25
 04.04.2010 14:53CYTUJ

Oczywiście, że jeśli chodzi o biologię i funkcjonowanie komórek, to w zasadzie nie różnimy się od zwierząt. Różnica między nami a szympansami wynosi zaledwie parę procent w zapisie genetycznym. Myślałem o takich różnicach jak np. sztuka we wszelkich przejawach, potrzeba transcendencji czy umiejętność empatii i jeszcze ta druga "ciemna strona mocy" czyli skłonność do wyrachowanego, przemyślanego okrucieństwa, takiego jak choćby to pokazane w filmie "MR 73" albo - jeszcze chyba doskonalej - w "Funny Games U.S.". No i te różnice najbardziej widoczne - materialne wytwory cywilizacji. Nie wydaje mi się, żeby np. bielejącą w słońcu kopułę elektrowni atomowej albo plastikową butelkę wyrzuconą w lesie można było zaliczyć do radosnych wykwitów natury. A jeśli człowiek jest całkowicie naturalny, to wszystkie jego dziełka powinny być również za naturę uznane... Zdaję sobie sprawę, że powyższe rozumowanie nie może być uważane za dowód istnienia biblijnego Boga-Stwórcy. Może jednak pokazać, że prosta i wygodna teoria naturalnej ewolucji człowieka nie musi być wcale taka oczywista. I niekoniecznie należy jedynie myśleć o Bogu jako bezpośrednim czynniku sprawczym. Wiedząc o ogromie wszechświata możemy z dość znacznym prawdopodobieństwem założyć istnienie innej niż nasza, prastarej cywilizacji, która - jako świadome bądź nieświadome narzędzie Boga - ze znanych sobie powodów stworzyła ludzki genotyp.
Tutaj jednak wchodzimy na rozległy i grząski grunt. Może kiedyś Canal+ pokaże w premierach jakiś dobry film science-fiction i wtedy będzie okazja, żeby powrócić do tego paleoastronautycznego wątku.


EDYCJA KOMENTARZA
zawijanie tekstu

jestem forumowiczem CANAL+
nie jestem
treść
 
podgląd postu przed zapisaniem