Listy do M.

Polska, 2011

reżyseria:

obsada: , , ,

gatunek: komedia

czas trwania: 110 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Prezenter radiowy Mikołaj (Maciej Stuhr) samotnie wychowuje rezolutnego synka Kostka (Jakub Jankiewicz), który pragnie, by tata znów się zakochał. Bogata, zimna jak lód dyrektorka radia, Małgorzata (Agnieszka Wagner), wyznacza Mikołajowi dyżur w wigilijny wieczór.

Jej małżeństwo z mądrym i wyrozumiałym Wojciechem (Wojciech Malajkat) jest pełne niewypowiedzianych trudnych emocji. Samotna siostra Małgorzaty, Betty (Katarzyna Zielińska), niecierpliwie oczekuje narodzin synka. Doris (Roma Gąsiorowska), pracująca w święta jako pomocnica Świętego Mikołaja, marzy o wielkiej miłości, choć dzwoniąc do radia wyznaje, że w nią nie wierzy. Jej kolega z pracy Melchior, zwany też Melem Gibsonem (Tomasz Karolak), to nałogowy podrywacz. Teraz romansuje z Kariną (Agnieszka Dygant), żoną policyjnego negocjatora, Szczepana (Piotr Adamczyk), który coraz gorzej znosi kolejne upokorzenia i napięte relacje z dorastającą córką (Anna Matysiak). Szef Doris, arogancki Wladi (Paweł Małaszyński), szuka dziewczyny, z którą mógłby pokazać się u rodziców na świątecznej kolacji. Losy tych goniących za miłością i zrozumienie ludzi splatają się ze sobą w wigilię Bożego Narodzenia.

"Listy do M." to wielowątkowa świąteczna opowieść w reżyserii MITJI OKORNA. - "Film ma świąteczny czar i wdzięk. Jest lekki, ale nie infantylny. Ciepły i słodki, ale nie przesłodzony. Słowem - komedia romantyczna z prawdziwego zdarzenia" - opisywał dzieło pracującego w Polsce Słoweńca Rafał Świątek z "Rzeczpospolitej". W recenzjach filmu powtarzały się pozytywne komentarze chwalące błyskotliwe dialogi i mozaikowy scenariusz Marcina Baczyńskiego i Karoliny Szablewskiej, w którym losy pięciu kobiet i pięciu mężczyzn zazębiają się w naturalny, niewymuszony sposób. W konstrukcji filmu można dostrzec inspirację brytyjskim "To właśnie miłość". Twórcy "Listów do M." nie zamierzali jednak biernie kopiować recepty na sukces z przeboju Richarda Curtisa i nadali filmowi specyficzny autorski charakter. - Nie chciałem robić kolejnej wariacji na temat "kochajmy się, bo są właśnie święta". W życiu istnieje (nie)zwykłe połączenie prostych, radosnych i smutnych chwil, budujących nasze emocje, z którymi w taki lub inny sposób próbujemy sobie poradzić. Podobnie jak nasi bohaterowie. Chciałem zrobić film o zwykłych ludziach, z prawdziwymi emocjami rodzącymi się na skutek niezwykłych wydarzeń - przybliża swoje intencje Mitja Okorn, znany dotąd nad Wisłą jako reżyser filmów reklamowych, teledysków i kilkunastu odcinków popularnego serialu "39 i pół".

Nagrodzone na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Bursztynowymi Lwami "Listy do M." mogą poszczycić się prawdziwie imponującą obsadą. Na ekranie obok Macieja Stuhra, Romy Gąsiorowskiej, Tomasza Karolaka, Piotra Adamczyka, Pawła Małaszyńskiego, Wojciech Malajkata, Agnieszki Dygant i Katarzyny Zielińskiej zwraca uwagę liczna reprezentacja młodych aktorów, którzy dodają filmowi lekkości i uroku.


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

WASZE OPINIE

lars

wreszcie jakaś polska komedia przemyślana,
inteligentna i nie wulgarna. Co się polskim filmom
rzadko zdarza.. brawo!

Arkon

@Zalogowany
Tym razem Ci wybaczę[;-)]. Nie żałuję tego, że mam N-kę i nPremium- mimo wszystko obejrzałem tam mnóstwo ciekawych filmów i meczów. Nie podoba mi się polityka Canal+, który zmienił premierę z Nietykalnych na Listy do M., które jak podkreślałem już wcześniej, były zapowiadane jako grudniowa premiera nPremium już w październiku. Według mnie wina leży po stronie Canal+ i przeciwko takiej postawie będę protestował nie uwzględniając tego filmu jako premiery.
Pozdrawiam.

zalogowany

Wybacz, Arkon, ale muszę to napisać. A może to Ty popełniłeś błąd, podpisując umowy z dwiema platformami i stąd Twoje rozgoryczenie wymierzone w dobry polski film? Kto dwa razy płaci, ten płaci i trzeci raz. Miej raczej pretensję do NP, że w styczniu i w lutym pokazuje wyłącznie takie "premiery", które w C+ były już rok temu. Dla mnie "Listy do M." tak czy inaczej były premierą, a to, że odbyła się ona jednocześnie w dwóch stacjach ani mnie ziębi, ani grzeje. I zagłosuję na "Listy do M." choćby po to, by dać odpór tym wszystkim knajackim g..nom w rodzaju Wyjazdu integracyjnego, Zemsty cieciów, a zwłaszcza Zamiany ciał.
Listy do M.
reżyseria:
Polska, 2011
Prezenter radiowy Mikołaj (Maciej Stuhr) samotnie wychowuje rezolutnego synka Kostka (Jakub Jankiewicz), który pragnie, by tata znów się zakochał. Bogata, zimna jak lód dyrektorka radia, Małgorzata (Agnieszka Wagner), wyznacza Mikołajowi dyżur w wigilijny wieczór.
komedia
Listy do M.
4,2 5 1 53