Funny Games

USA/Francja/Wlk. Brytania, 2007

reżyseria:

obsada: , , , ,

Obsada filmu

gatunek: thriller

czas trwania: 107 min

Ocena filmu

0.00

Opis

Anna (Naomi Watts), jej mąż George (Tim Roth) i dziesięcioletni syn Georgie (Devon Gearhart) udają się na krótki urlop w ustronną okolicę nad jeziorem. Zamieszkują w urokliwym domku. Niespodziewanie pojawia się tam Peter (Brady Corbet), młody, z pozoru sympatyczny człowiek.

Peter jest uprzejmy, a w jego zachowaniu nic niepokojącego. Kiedy więc on i jego kompan Paul (Michael Pitt) odkrywają prawdziwe intencje, jest już za późno. Nieoczekiwani przybysze okazują się niebezpiecznymi psychopatami, którzy dla sadystycznej przyjemności terroryzują rodzinę. Wyrachowani i wyzuci ze współczucia przez długie godziny znęcają się psychicznie i fizycznie nad ofiarami.

MICHAEL HANEKE, laureat Złotej Palmy w Cannes w 2009 roku za "Białą wstążkę", znany jako kontrowersyjny moralista, słynący z brutalnego zderzania widza z rzeczywistością opowiada historię o bestialsko torturowanej rodzinie nie po raz pierwszy. "Funny Games U.S." jest bowiem zrealizowanym w USA remake'iem filmu, którym austriacki reżyser wstrząsnął widownią w 1997. Film był jego najbardziej szokującym, ale i najczęściej komentowanym dziełem, choć nie wszystkich przekonało uzasadnienie autora, że krwawe sceny mają stanowić przyczynek do refleksji nad powszechną obecnością przemocy w mediach i rozrywce. Dziesięć lat po premierze reżyser stanął przed możliwością zrealizowania nowej wersji "Funny Games", nie zdecydował się jednak na żadne zmiany w scenariuszu. Co więcej, zadbał, aby nawet dom, stanowiący miejsce akcji odpowiadał proporcjom planu zdjęciowego pierwowzoru. Jest to w zasadzie identyczny film, bo nie tylko akcja i postaci zostały dokładnie powtórzone, ale także ujęcia, a nawet ustawienia kamery. Znalazłszy się ponownie w ogniu krytyki, Haneke raz jeszcze uzasadniał, że pozbawione upiększenia, przemilczeń i niedomówień zobrazowanie przemocy pozwala widzowi uświadomić sobie jego własny do niej stosunek.

"Funny Games U.S." miało w założeniu porażać surową siłą wyrazu i ten zamiar udało się zrealizować. "Czy film może jednocześnie trzymać w napięciu i budzić niesmak?" - pytał w recenzji w "Entertainment Weekly" krytyk Owen Gleiberman. "W groteskowo sadystycznym, przerażającym thrillerze "Funny Games U.S." Michael Haneke umieszcza bohaterów, a wraz z nimi także i widownię, w prawdziwym uścisku imadła (...). Film zdaje się mieć wielu protoplastów - od ironicznie okrutnej "Mechanicznej pomarańczy", poprzez pełnych napięcia "Nędznych psów" Peckinpaha, aż po ukazującą okrutną grę "Matnię", czyli klasyk Romana Polańskiego z 1966 roku. Haneke, podobnie jak Gaspar Noé w "Nieodwracalnych" działa jednak w bardziej ekstremalny sposób. I choć udaje się w stronę skrajności, nie można zaprzeczyć, że funduje nam wyjątkowo intrygujący obraz".

Mówiąc o tym niełatwym, przeznaczonym dla wyrobionego widza filmie, nie należy zapominać o aktorach, których wiarygodne kreacje nadają produkcji dodatkowego dramatyzmu. W głównych rolach zobaczyć można Naomi Watts ("Mullholland Drive", "Ring", nominacja do Oscara za rolę w "21 gramów"), Tima Rotha ("Wściekłe psy", "Pulp Fiction", "Cztery pokoje", nominacja do Oscara za rolę w "Rob Royu"), Brady'ego Corbeta ("Zły dotyk", serial "24 godziny") i Michaela Pitta ("Śmiertelna wyliczanka", "Osada", "Jedwab").

WASZE OPINIE

arti

Bez rewelacji. Z jednej strony bardzo fajna gra aktorska Corbetta i Pitta. Ale z drugiej jak na thriller to bardzo słabo budowane napięcie, koniec przewidywalny aż do bólu. Zwracanie się bezpośrednie do widza czy cofanie akcji to rzeczywiście przykuwające uwagę podejście ale sensu takiego zagrania szczerze mówiąc nie widzę. Ogółem film bez rewelacji i nie polecam go na pewno no chyba że wielkim fanom gatunku:)

Bartolomeusz

Finał całej historii był do przewidzenia. Pomimo tego "Funny games U.S." trzymało
napięciu aż do samego końca choć do łatwych w odbiorze nie należał, głównie przez
psychiczne osaczenie i stopniowe łamanie psychiki ofiar. Niemniej jednak nie
rozumiem tych, którzy tak jak np. Wenders wychodzili z projekcji obrazu. Film
faktycznie trudno się oglądało, ale nie aż tak żeby dać sobie z nim spokój w połowie
oglądania.

tomek6996

Im dłużej się go ogląda tym bardziej narasta zaciekawienie? Nieeeeeee, ten film to nie znęcanie się nad bezbronna rodziną ale nad bezbronnym widzem, który musi to coś oglądać. Właściwie to nie musi, całe szczęście ,że go nagrałem i w odpowiednim momencie wykasowałem. Nie pamiętam filmu, który by taj podziałał na moje nerwy, i mnie wkurzył. Jeżeli to było w zamyśle reżysera to brawo. Udało mu się. Szkoda czasu.
Funny Games
reżyseria:
USA/Francja/Wlk. Brytania, 2007
Anna (Naomi Watts), jej mąż George (Tim Roth) i dziesięcioletni syn Georgie (Devon Gearhart) udają się na krótki urlop w ustronną okolicę nad jeziorem. Zamieszkują w urokliwym domku. Niespodziewanie pojawia się tam Peter (Brady Corbet), młody, z pozoru sympatyczny człowiek.
thriller
Funny Games
4,3 5 1 26