POWERED BY GOOGLE
CANAL+
WRZESIEń
od
do
słowo(a) wyszukiwane
High Definition hd
obraz 16/9 16-9
lektor/napisy Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Surround Wersja z lektorem
dzwięk Dolby Digital 5.1 Wersja z lektorem
na żywo NA ŻYWO

KATEGORIE

DZIEŃ, W KTÓRYM ZATRZYMAŁA SIĘ ZIEMIA

The Day the Earth Stood Still
© Fox
12
FILM SCIENCE FICTION
USA/Kanada, 2008, 99 min.
reżyseria: Scott Derrickson
premiera w CANAL+: 28.02.2010 r.

Olbrzymi niezidentyfikowany obiekt zbliża się z ogromną prędkością do Ziemi. Trajektoria jego lotu wskazuje, że uderzy w Nowy Jork. Ponieważ wykryto go bardzo późno, szansa na uniknięcie kolizji jest znikoma.

Rząd USA powołuje sztab kryzysowy. Wojskowi i naukowcy, a wśród nich astrobiolog z Uniwersytetu Princeton dr Helen Benson (Jennifer Connelly), mają opracować plan przetrwania. Otoczony światłem i pyłem tajemniczy obiekt niespodziewanie ląduje nocą w Central Parku na Manhattanie. Z jego wnętrza wyłania się bezkształtna świetlista istota. Towarzyszy jej humanoidalny robot z gatunku Genetically Organized Robotic Technology. Przybysz z kosmosu zostaje postrzelony i trafia do szpitala. W inkubatorze przybiera ludzką postać. Klaatu (Keanu Reeves) domaga się spotkania z przedstawicielami ONZ. Chce ostrzec ich przed katastrofą, która grozi mieszkańcom Ziemi. Sekretarz obrony USA Regina Jackson (Kathy Bates) traktuje go jednak wrogo, poleca uwięzić i przebadać za pomocą najbardziej zaawansowanych technologii. Klaatu ucieka i nawiązuje kontakt z Helen Benson.

"Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia" to remake klasycznego filmu science fiction Roberta Wise'a z 1951 roku, według scenariusza Edmunda H. Northa, który powstał z kolei na podstawie noweli Harry'ego Batesa "Farewell to the Master". W latach 50. film był rewolucyjny nie tylko ze względu na sposób przedstawienia kosmitów i robotów, ale także w związku z przesłaniem, atomowym memento, przestrogą dla społeczeństwa żyjącego w czasach Zimnej Wojny. Nie bez przyczyny znalazł się na 5. miejscu w rankingu najważniejszych filmów science fiction, opublikowanego przez American Film Institute w styczniu 2008 roku. Autor scenariusza remake'u David Scarpa ("Ostatni bastion") i reżyser SCOTT DERRICKSON ("Hellraiser V - Wrota Piekieł", "Egzorcyzmy Emily Rose") postanowili zmienić nieco przesłanie oryginału, by opowiedzieć o współczesnych problemach. Poruszają wiec kwestię niszczenia środowiska i jego ochrony. Na planecie, z której przybył Klaatu doszło do katastrofy ekologicznej. Przybysz wie, że Ziemianie podążają w tym samym kierunku i chce temu zapobiec. Musi sprawdzić, czy ludzie są zdolni do zmiany postępowania, w przeciwnym wypadku rozwiązaniem problemu zajmą się obcy. Trzy kultowe elementy filmu z 1951 roku, czyli statek kosmiczny, postać Klaatu i robot Gort, zostały zaprojektowane w sposób łamiący schematy klasycznego science fiction. Klaatu jest kosmitą, który zaimplantował wygląd alpinisty, który podczas górskiej wyprawy w 1928 roku zetknął się z materią z innej planety. Statek kosmiczny ma formę portalu, przez który obca rasa przenosi się z jednego do drugiego świata, zaś 9-metrowy robot jest stechnicyzowaną biologicznie formą życia. Film jest zrealizowany w naturalnej zielono-błękitnej ziemskiej tonacji.

Zdaniem reżysera Keanu Reeves ("Matrix", "Speed - niebezpieczna prędkość", "Lepiej późno, niż później") świetnie zbudował swoją postać, unikając przesady. Jego bohater poznaje ludzi dzięki doktor Helen Benson, którą gra Jennifer Connelly ("Dom z piasku i mgły", "Małe dzieci", "Droga do przebaczenia"), nagrodzona m.in. Oscarem, Złotym Globem i BAFTĄ za rolę w "Pięknym umyśle". Jej bohaterka zajmuje się zawodowo badaniem możliwości występowania życia w kosmosie. Poznaje Klaatu z profesorem Barnhardtem, noblistą którego nade wszystko fascynuje rozwój i możliwości człowieka. W tej roli występuje John Cleese ("Monty Python i święty Graal", "Żywot Briana", "Sens życia według Monty Pythona"). W filmie władzę reprezentuje sekretarz obrony USA Regina Jackson w interpretacji Kathy Bates ("Misery", "Schmidt", "Barwy kampanii"), wielokrotnie nagradzanej aktorki filmowej, teatralnej i telewizyjnej.



OCEŃ FILM

pozycja w ostatnim rankinguśrednia punktówsuma punktówlipiec 2010
70 (955)5.00 (3.00)10 (94)
W nawiasach prezentujemy wartości rankingu wszech czasów.
 
lys88 


postów: 90
 17.01.2010 12:20CYTUJ

Ogladałem film i musze powiedzice ze nie porywa mnie w zaden mozliwy sposób kiepska fabuła, słaba gra aktrorska, wiele niedociagniec a spodziewałem sie o wiele wiecej po tym filmie ogladajac zapowedzi. Nie polecam.


#radziu 

Gdynia
 25.01.2010 23:33CYTUJ

Hmmm widziąłem ten film ....spodziewałem sie naprawde czegos na wysokim poziomie a film hmmm delikatnie mowiac jest nudny....ratuja go dobre efekty specjalne...ocena 3/5


 
Łolaboga 


postów: 7
 03.02.2010 14:42CYTUJ

Kolejny już film który opowiada nam o zbliżającym się końcu świata.Nie wiem jak wam ale mi sie już przejadły tego typu filmy.Ile to razy można wałkowac jeden i ten sam film."Dla mnie niedoścignionym wzorcem tego typu filmów jest"Dzień niepodległości""Dzień....." jest filmem nudnym o przeciętnej fabule.Aktorzy też grali tak jakoś niemrawo jakby gaże mieli zbyt małe.


 
Kubol1910 


postów: 2574
 08.02.2010 20:50CYTUJ

Szczerze powiedziawszy mam już dość tych wszystkich filmów dotyczących końca świata. Każdy film przedstawia różnorodną teorie i jeżeli co, to robią jedynie mętlik w głowie. Jedynie w filmie "Dzień, ..." podobał mi się dobór aktorów. Zawiodłem się niesamowicie. Standardowo zwiastuny zapewniały świetny film z extra fabułą, ale niestety tak nie było. Do tego filmu pasuje jedynie stwierdzenie, żeby nie oceniać książki po okładce a w tym wypadku filmu.


 
arti 


postów: 1566
 01.03.2010 11:01CYTUJ

Ten film to murowany kandydat do gniota roku. Żadnej fabuły w zasadzie. Oszałamiających efektów też brak. W skrócie film jest o tym że kosmici chcą zabić ludzi żeby chronić planetę. Wylądował więc Keanu żeby pogadać o tym z ONZ ale w końcu zrezygnował i zaczął chodzić po Nowym Jorku i okolicach robiąc cały czas 2 miny (swoją drogą tragiczna kreacja aktorska)aż w końcu zobaczył jak Jenniferr Connelly przytula swojego czarnego pasierba i uznał że Ziemianie zasługują na jeszcze jedną szansę więc zabrał czarny pył do kuli i odleciał. Film jest totalną pomyłką i nie polecam go nikomu chyba że ma problemy ze snem.


 
kobieta niepowazna 


postów: 72
 01.03.2010 11:07CYTUJ

gniot!....i jezscze nudny na maxa!


 
Pio 


postów: 630
 02.03.2010 19:35CYTUJ

Film na niskim poziomie, ma wiele bezsensownych wątków w scenariuszu. Gdybym
poszedł na ten film do kina, byłbym bardzo, ale to bardzo wkurzony, że wydałem
pieniądze na takiego gniota SF. moja ocena 1-/10


 
nin 


postów: 76
 04.03.2010 20:55CYTUJ

Jestem po lettórze tego filmu i czuje się zdziwiony że coś takiego mozna nakręcić. Reżyser jest chyba ekologiem bo chciał nam bardzo przekazać że nie dbamy o planete i to my jesteśmy zbędnym ogniwem. Tylko czemu nie pokazałe tego zła zrobionego przez człowieka. Same słowa w środku jakiegos monologu brzmią mało prawdziwie. Ekolog - reżyser bardzo chciał abyśmy mocno pomyśleli po obejrzeniu filmu nad losem Matki Ziemi. Tymczasem jedyną myślą dla mnie jesk kupno większych kapci. Aby trzaskać wszystkie te bzykajace owady bo jeszcze mnie zeżrą. No i końcówka. Możecie powiedzieć o co chodziło. Bo nie wiem co ma wspólnego niedziałajacy, nakręcany ręcznie zegarek na rękę z unieruchomioną fabryką samochodów.


#htrrth 

glwicie
 13.03.2010 22:25CYTUJ

nigdy nic nie komentowałem ale ten film to taki gniot, że musiałem wam o tym napisać! Żaaal i jeszcze raz żal! Tytuł i obsada niby taka zachęcająca ale na tym koniec! NIE POLECAM


 
Blue-Grey 


postów: 30
 02.04.2010 21:06CYTUJ

Oto niemal modelowy przykład choroby, jaka od pewnego czasu trawi bogate kino amerykańskie - mam tu na myśli przerost formy nad treścią. Z jednej strony mamy znakomite - a miejscami zapierające dech w piersiach - efekty specjalne, z drugiej - prostą, dość dynamiczną fabułę opartą na umoralniających pomysłach niektórych ekologów. Co to za pomysły? Ano takie, że jamochłony i głowonogi są w oczach kosmicznej federacji cenniejsze od ludzi. A jeśli nadal będziemy bezmyślnie niszczyć środowisko takich np. żyjątek jak węże i ośmiornice, to uruchomi się bezwzględna kosmiczna odpowiedzialność zbiorowa i zostaniemy pożarci przez zgraję nanorobotów, przy których biblijna szarańcza to zielone aniołki... Ale właśnie ze względu na to połączenie efektów specjalnych i owej odkrywczej ekologicznej moralności - warto ten film obejrzeć. Możemy się nieźle ubawić.
A poważnie mówiąc - zawsze byłem zwolennikiem walki o to, żebyśmy nie podcinali ekologicznej gałęzi, na której siedzimy, jednak takiej walki, która nie przekracza granic zdrowego rozsądku. Piszę o tym, bo pomysły ekologów znam nie tylko z tego filmu. Jakiś czas temu regularnie jeździłem do Augustowa, gdzie zmuszony byłem wdychać spaliny tysięcy tirów przejeżdżających przez centrum tego poniekąd uzdrowiska. Współczuję augustowianom, że do dzisiaj mają zapewnioną ołowiową inhalację, bo gdzieś na bagnie rosną storczyki.
Może by tak Keanu Reeves vel Klaatu przespacerował się po augustowskiej ulicy 29 Listopada?


#orzi 

 25.04.2010 19:57CYTUJ

jest to prawdopodobnie najgorszy film w historii błeeeee


#okoui 

 30.05.2010 15:37CYTUJ

totalna porażka i strata czasu. Canal+ co jest z tymi filmami? ile razy jeszcze będziecie serwować nam tak fatalne pozycje?


EDYCJA KOMENTARZA
zawijanie tekstu

jestem forumowiczem CANAL+
nie jestem
treść
 
podgląd postu przed zapisaniem