PREMIERY

2012.06.29

CANAL+
Rabat 20% na 20-lecie

Berlin 36

Niemcy, 2009

reżyseria: Kaspar Heidelbach

obsada: Karoline Herfurth, Sebastian Urzendowsky, Axel Prahl, August Zirner

gatunek: dramat obyczajowy

czas trwania: 96 min

Rok 1936. USA grozi bojkotem olimpiady w Berlinie, jeśli gospodarze nie włączą do swojej reprezentacji niemieckich Żydów. Amerykanie i Międzynarodowy Komitet Olimpijski szczególnie naciskają, by mogła wystartować wybitna zawodniczka w skoku wzwyż Gretel Bergmann (Karoline Herfurth).

Naziści niechętnie zgadzają się. Jednocześnie za wszelką cenę starają się nie dopuścić do zdobycia przez Bergmann złotego medalu. Znajdują dla niej konkurencję w osobie nikomu nieznanej Marie Ketteler (Sebastian Urzendowsky). Ketteler, będąca w rzeczywistości mężczyzną zmuszanym do udawania kobiety, przegrywa rywalizację, mimo starań trenera (Robert Gallinowski), sabotującego przygotowania Bergmann. Gdy sportowe próby pozbycia się sportsmenki zawodzą, zostaje ona odsunięta pod fałszywym pretekstem od drużyny na kilka dni przed zawodami. Wydaje się, że plan wykluczenia żydowskiej zawodniczki i sięgnięcia po olimpijskie złoto dzięki Marie zakończy się powodzeniem. Oficjele nie wiedzą jednak, że między Gretel i Marie, wbrew niesprzyjającym okolicznościom, zrodziła się przyjaźń, zdolna pokrzyżować im plany.

"Berlin 36" przypomina niezwykłą historię żydowskiej sportsmenki Gretel Bergmann, wykluczonej z udziału w olimpiadzie ze względu na pochodzenie. Jej miejsce w ostatniej chwili zajęła Dora Ratjen, będąca, jak się okazało po latach, mężczyzną. Bergmann, która jeszcze przed wojną uciekła do Nowego Jorku, nie zdawała sobie sprawy z tajemnicy skrywanej przez koleżankę do czasu, gdy w 1966 natknęła się na artykuł w "The Times". - Niczego nie podejrzewałam. Pamiętam jedynie, że zawsze zastanawialiśmy się, dlaczego nigdy nie bierze prysznica razem ze wszystkimi ,/em>- mówiła potem Bergmann. Intryga nazistów potajemnie włączających do drużyny olimpijskiej mężczyznę była wymarzonym materiałem na film. Ekranowy potencjał dostrzegł w niej twórca "Polskiego crasha", Kaspar Heidelbach. - Z początku nie mogłem w to uwierzyć. Potem uznałem za niezwykle fascynujący fakt, że mężczyzna został przemycony do żeńskiego zespołu. Nieustannie myślałem o tym, w jaki sposób udało mu się tak długo zachować w sekrecie płeć - opowiada. Niemiecki reżyser znalazł się w komfortowej sytuacji, kręcąc film przy pełnej aprobacie 95-letniej w chwili premiery bohaterki wydarzeń sprzed lat. W roli sportsmenki obsadził Karoline Herfurth, znaną z niewielkich, ale znaczących ról w "Pachnidle: Historii mordercy" i "Lektorze". Bergmann była do tego stopnia pod wrażeniem jej kreacji, że zaczęła określać młodą aktorkę swoją bliźniaczką. Znacznie trudniejsze aktorskie zadanie miał przed sobą Sebastian Urzendowsky ("Fałszerze", "Niepokonani"), wcielający się w Dorę Ratjen, w filmie - Marie Ketteler. Przygotowując się do roli, ćwiczył chodzenie na obcasach pod okiem modelki i spotkał się z psychologiem, próbując wyobrazić sobie, jak może czuć się ktoś przymuszany do ukrywania własnej tożsamości. Bergmann, która z powodów zdrowotnych nie mogła pojawić się na premierze, obejrzała film na prywatnym pokazie we własnym domu. Mówiła o nim w samych superlatywach jednocześnie wyrażając nadzieję, że podobna historia już nigdy się nie powtórzy.


CZYTAJ BLOGI FILMOWE CANAL+

WASZE OPINIE

gonia1708

Podpisuję się pod opiami Pedra i Blue-Greya ( pozdrawiam przy okazji) bardzo dobry film, zachęcam do obejrzenia bo na prawdę warto - to mój film numer 1 mc czerwca :)

Blue-Grey

Również polecam tę niewiarygodną opowieść - ciekawe połączenie koszmaru hitleryzmu, szaleńczej ideologii rasistowskiej, bezcennej wartości sportu, nieostrej granicy między przyjaźnią a miłością oraz niezwykłych losów i niezwykłej osobowości Marie Ketteler. Uważam, że reżyser nie w pełni tu wykorzystał ogromny dramaturgiczny potencjał tej prawdziwej historii, a zwłaszcza psychologiczny potencjał samej postaci Marie, tworząc obraz zbyt powierzchowny i schematyczny. Jednak mimo tego niedosytu całość dobrze się ogląda i jesteśmy trzymani w emocjonalnym napięciu do ostatnich scen. No a dla widzów interesujących się historią nowożytnych olimpiad i ewolucją dyscyplin sportowych będzie ten film pewnie prawdziwą gratką.

pedro

Historia,opowiedziana w filmie jest wymarzonym scenariuszem filmowym. To losy znanej niemieckiej sportsmenki, a właściwie dwóch sportsmenek. Oboje bohaterów nie pasowało do "czystej rasy aryjskiej", a w olimpiadzie w 1936 tylko tacy niemieccy zawodnicy mogli zwyciężać. Nie tylko los Gertel jest tragiczny, "Marie" musi być tym kim nie chce, by mogła przeżyć. Reżyser pokazuje do czego może posunąć się władza, by zniszczyć człowieka i osiągnąć zamierzony sukces propagandowy. A z historycznego punktu widzenia to był dopiero początek.
Sami zobaczcie. Dobry film, tym bardziej że ta historia wydarzyła się naprawdę.

RECENZJE

Na wybory pojedźmy „Taxi Teheran”

W związku z tym, że pewna asystentka pewnego kandydata wyraziła zachwyt irańskim prawem,...

więcej

PODOBNE FILMY

Biała sukienka
24.05 / 23:30 / CANAL+ FILM
Długi weekend
25.05 / 06:00 / CANAL+ FILM
Cyrkowa pułapka
26.05 / 01:00 / CANAL+ SERIALE
W imię...
26.05 / 01:45 / CANAL+ FAMILY
Więcej

ZWIASTUNY

GRACE KSIĘŻNA MONAKO
ND / 24 MAJA / 21:30 / CANAL+
AKTUALNOŚCI FILMOWE+ 16.05.2015
RECEPTA NA BIZNES
BRACTWO CZERWONEJ OPASKI
ND / 24 MAJA / 17:30 / CANAL+ FAMILY
BRZEGIEM NILU
MEGALOPOLIS