Aplikacja CANAL+ Idź do aplikacji Zamknij
ZAMÓW >
RSS

CANAL+ HD - oglądaj sport, najnowsze filmy

Labirynt

LABIRYNT
The Labyrinth
dokument socjologiczny, USA/Polska, 2010, 37 min
reżyseria: Jason A. Schmidt
premiery:
CANAL+ HD 2012.03.05

Marian Kołodziej przez blisko pół wieku nie wspomniał o koszmarze, jaki przeżył podczas II wojny światowej. Dopiero otarcie się o śmierć skłoniło go do szczególnego wyznania - zdecydował się opowiedzieć o bólu, cierpieniu i sile ludzkiego ducha językiem sztuki.
Kołodziej miał siedemnaście lat, kiedy w czerwcu 1940 roku w jednym z pierwszych transportów trafił do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Oznaczony numerem 432, kolejne pięć lat przeżył oddzielony od świata drutem kolczastym, oglądając prawdziwe piekło na ziemi. "Budowałem obóz, bo znalazłem się w pierwszym transporcie"- przyznawał po latach - "Prawdą jest też, że przez prawie pięćdziesiąt lat nie mówiłem o Auschwitz. Mimo to, cały czas był on obecny we wszystkim, co robiłem". Po wojnie Marian Kołodziej pracował przy projektach kostiumów teatralnych. W roku 1993 przeżył poważny zawał. Otarł się o śmierć, a w ramach rehabilitacji miał wykonywać rysunki tuszem. Wtedy właśnie spod jego ręki zaczęły wychodzić alegoryczne obrazy inspirowane makabrycznymi doświadczeniami pobytu w Auschwitz.

W 2007 roku Jason A. Schmidt, należący do amerykańskiej rodziny filmowców (jego brat Arthur dwukrotnie otrzymał Oscara za najlepszy montaż, a dziadek Arthur P. Schmidt był nominowany za montaż do pamiętnego "Bulwaru Zachodzącego Słońca"), poznał prace Kołodzieja, wystawiane w Oświęcimiu jako ekspozycja pod nazwą "Labirynt". Sam autor mówił o niej: "To nie jest wystawa, ani sztuka. To nie są obrazy. To są słowa zamknięte w rysunkach. Wciągam w podróż drogami labiryntu, naznaczonymi doświadczeniem śmierci. To wyraz pamięci o wszystkich tych, którzy obrócili się w proch". Zainspirowany dziełami mężczyzny, Schmidt postanowił nakręcić o nich film. "Marian jest nie tylko artystą, ale także pisze bardzo poetycko" - mówił potem Amerykanin - "Kluczowe dla filmu było to, że słowa nie opisują jedynie rysunków na ekranie, ale dotyczą doświadczeń Mariana i obserwacji obozowej grozy".

"Jednym z celów filmu było danie widzom poczucia nadziei" - przekonywał Schmidt. "Właśnie tego doświadczyłem ja, kiedy pierwszy raz pokazywałem "Labirynt". Moim celem było pozwolić, by film wniknął w widownię i wzbogacił ją duchowo. Dokładnie w taki sposób, w jaki ja sam to odczułem".

Dlaczego dopiero zetknięcie ze śmiercią sprawiło, że Kołodziej zaczął mówić o wypieranych przez lata wspomnieniach? Dlaczego wybrał graficzny, metaforyczny sposób na opowiedzenie tej historii? Czy z poczucia obowiązku wobec współuczestników tego koszmaru? Marian Kołodziej zmarł w roku 2009, odpowiedzi należy więc szukać w filmie samodzielnie.

PREMIERA: CANAL+, poniedziałek, 5 marca 2012, 22:40


Czytano: 2192 razy

WASZA OCENA

0 GŁOSUJ

WASZE KOMENTARZE

POLECAMY PODOBNE

Co nas kręci dokument WT | 18.11 | 15.40
Co nas kręci dokument PN | 17.11 | 18.15
Co nas kręci dokument PT | 14.11 | 09.30
Co nas kręci dokument ŚR | 12.11 | 16.35
Co nas kręci dokument CZ | 06.11 | 11.45
Jestem Kuchu film dokumentalny WT | 04.11 | 15.55
Co nas kręci dokument PN | 03.11 | 13.15
Co nas kręci dokument CZ | 30.10 | 18.00

> PRZEDSTAWIA

TOM HANKS
reżyser/aktor
Thomas Jeffrey Hanks urodził się 9 lipca 1956 roku w Concord w Kalifornii. Nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Długi proc...