
W żadnej innej lidze europejskiej konfrontacja dwunastego i piątego zespołu w tabeli nie byłaby uważana za najważniejszy mecz sezonu. Chyba, że takie pozycje zajmowałyby w lidze hiszpańskiej Real i Barcelona, co jednak przerasta możliwości przeciętnej ludzkiej wyobraźni. We Francji niczego nie zmieniają lata dominacji Lyonu czy - ostatnio - świetna gra Bordeaux. Gdy Marsylia spotyka się z Paris SG, wszystkie inne wydarzenia schodzą na drugi plan.
Prestiż tego meczu sprawia, że dla piłkarzy obu drużyn zwycięstwo w niedzielę będzie oznaczało znacznie więcej niż zdobycie trzech punktów. Nie chodzi jednak tylko o wygraną z odwiecznym rywalem. Zwycięzcy ligowego klasyku dostaną zastrzyk optymizmu, który powinien zapewnić im doskonałe morale na resztę obecnego sezonu. Wiara w sukces bardzo przydałaby się w szatniach obu zespołów, które w przekroju obecnego sezonu grają nieco poniżej oczekiwań. Dotyczy to zwłaszcza gospodarzy niedzielnego szlagieru.
Paryżanie w opinii większości ekspertów mieli włączyć się do walki przynajmniej o czwarte miejsce w Ligue 1. Owszem, Lyon, Bordeaux i Marsylia wydawały się na dłuższą metę być rywalami z wyższej półki, ale wobec pozostałych klubów z Francji stołeczni piłkarze nie powinni mieć żadnych kompleksów. Tymczasem bieżące rozgrywki przyniosły regres zespołu, który po 25 kolejkach zajmuje dopiero dwunaste miejsce w tabeli. Nie odpowiada to ani ambicjom kibiców i szefów klubu, ani kadrowym możliwościom drużyny. Wszystko wskazuje na to, że PSG nie zapewni sobie startu w europejskich pucharach, a dla klubu tego kalibru musi to oznaczać rozczarowanie.
W Marsylii wszyscy czekają na pierwszy od niemal dwóch dekad tytuł mistrza Francji. Dominacja na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych zakończyła się skandalem korupcyjnym, który na długie lata wyrzucił ekipę Olympique z ligowej elity. Gdy marsylczycy mozolnie odbudowywali swoją wielkość, trafili na lata dominacji imiennika z Lyonu, który całkowicie zdominował rozgrywki. Gdy przed rokiem Bordeaux zakończyło mistrzowską passę OL przewidywano, że nic nie stanie na przeszkodzie, by do walki o tytuł włączyła się również Marsylia i tym razem zakończyła swoją misję sukcesem. Przed meczem z PSG piłkarze Didiera Deschampsa mają do prowadzącego Girondins sześć punktów straty. Dystans do odrobienia, ale w Paryżu trzeba powalczyć o wygraną.
PSG i Marsylia 29 razy mierzyły się na Parc des Princes. Dwanaście z tych meczów zakończyło się zwycięstwami gospodarzy, siedmiokrotnie goście wyjeżdżali z kompletem punktów, dziesięciokrotnie notowano remis.
Spotkanie komentują Rafał Dębiński i Stefan Białas
26 lutego 2010 r.
| #qdxYwfulajReS ssNWaAqhWem |
MyDVhq <a href="http://fexhqyhsjypq.com/">fexhqyhsjypq</a>, [url=http://cycbrqmxjmiy.com/]cycbrqmxjmiy[/url], http://jyurpimlhusz.com/, http://uxzaabzzqilz.com/ |
||
www.canalpluscyfrowy.pl www.cyfraplus.pl www.niezlykanal.pl www.alekino.pl www.planete.pl www.zigzap.tv www.hyper.pl www.minimini.pl www.kuchnia.tv www.domo.pl
CANAL+ Cyfrowy Sp. z o.o., al. gen. W. Sikorskiego 9, 02-758 Warszawa, Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy - XII Wydział Gospodarczy KRS
KRS 0000051835, NIP: 526-22-46-271, kapitał zakładowy 300.000.000 zł
